Bezpartyjni i Samorządowcy chcą, aby w 2027 roku, równolegle z wyborami parlamentarnymi, odbyło się ogólnokrajowe referendum dotyczące między innymi likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia, dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców, zmian w sądownictwie oraz ustroju państwa. Komitet referendalny rozpoczął zbieranie podpisów. Do złożenia obywatelskiego wniosku potrzeba ich co najmniej 500 tysięcy.
Inicjatywa została przygotowana przez Ogólnopolską Federację „Bezpartyjni i Samorządowcy”, kierowaną przez Marka Wocha, byłego kandydata na prezydenta RP. Komitet referendalny pod nazwą „10 Pytań do Obywatela” został oficjalnie powołany w czerwcu 2026 roku.
Organizatorzy chcą, aby głosowanie odbyło się w 2027 roku, tego samego dnia co wybory do Sejmu i Senatu. Rozpoczęto ogólnopolską zbiórkę podpisów, a w poszczególnych województwach wyznaczani są pełnomocnicy odpowiedzialni za prowadzenie akcji.
– Musimy zebrać 500 tysięcy podpisów, żeby w przyszłorocznych wyborach w jednym dniu odbyło się także to referendum – mówił Marek Woch podczas spotkania w Białymstoku.
Lider ugrupowania zapowiedział jednocześnie, że Bezpartyjni i Samorządowcy zamierzają samodzielnie wystartować w wyborach do Sejmu. W przypadku Senatu prowadzone są rozmowy dotyczące wspólnej listy środowisk prawicowych i niepodległościowych.
Inicjatorzy przedstawili dziesięć zagadnień, które miałyby zostać poddane pod głosowanie. Pierwszym jest likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia i odejście od obecnego modelu finansowania oraz organizowania publicznej ochrony zdrowia.
Kolejne propozycje dotyczą wprowadzenia dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców, jednej składki zdrowotnej oraz możliwości dziedziczenia środków zgromadzonych w systemie ubezpieczeń społecznych.
W referendum miałoby się również znaleźć pytanie o bon rodzinny i dodatkowe wsparcie dla rodzin wychowujących co najmniej troje dzieci. Bezpartyjni i Samorządowcy proponują między innymi świadczenie w wysokości 1500 zł miesięcznie od trzeciego dziecka, a także dodatkowe rozwiązania mieszkaniowe, szkolne i wakacyjne dla rodzin wielodzietnych.
Następne postulaty odnoszą się do wymiaru sprawiedliwości oraz zasad sprawowania mandatów parlamentarnych. Organizatorzy chcą zapytać obywateli o wprowadzenie powszechnych wyborów sędziów, a także o ograniczenie liczby kadencji posłów i senatorów.
Na liście znalazł się ponadto bezpośredni wybór starostów powiatowych i marszałków województw. Obecnie są oni wybierani odpowiednio przez rady powiatów oraz sejmiki województw.
Dwa ostatnie zagadnienia dotyczą zakazu politycznego wykorzystywania służb specjalnych oraz wprowadzenia systemu prezydencko-parlamentarnego połączonego z utworzeniem Polskiej Gwardii Narodowej.
Zebranie 500 tysięcy prawidłowych podpisów nie oznacza, że referendum zostanie automatycznie przeprowadzone. Zgodnie z ustawą o referendum ogólnokrajowym obywatele mogą złożyć wniosek poparty przez co najmniej pół miliona osób uprawnionych do udziału w głosowaniu, jednak ostateczna decyzja należy do Sejmu.
Posłowie mogą przyjąć wniosek i zarządzić referendum, ale mogą go również odrzucić. To Sejm ustala także ostateczną treść pytań lub możliwych wariantów odpowiedzi. Referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może również zarządzić prezydent, jednak potrzebuje do tego zgody Senatu.
Ustawa przewiduje ponadto ograniczenia dotyczące obywatelskiej inicjatywy referendalnej. W ten sposób nie można poddawać pod głosowanie spraw dotyczących wydatków i dochodów państwa, w tym podatków i innych danin publicznych, a także obronności państwa oraz amnestii.
Oznacza to, że część propozycji przedstawionych przez komitet może wymagać doprecyzowania albo zmiany treści. Wątpliwości mogą dotyczyć szczególnie rozwiązań związanych ze składkami, finansowym wsparciem rodzin oraz Polską Gwardią Narodową. O dopuszczalności ostatecznie sformułowanego wniosku decydować będzie procedura parlamentarna.
Niektóre z proponowanych rozwiązań nie mogłyby zostać wprowadzone wyłącznie na podstawie wyniku referendum. Dotyczy to zwłaszcza zmiany systemu władzy oraz zasad powoływania sędziów. Ich realizacja wymagałaby przeprowadzenia odrębnej procedury zmiany Konstytucji.
Jeżeli referendum zostałoby zarządzone, jego wynik byłby wiążący pod warunkiem udziału więcej niż połowy osób uprawnionych do głosowania. O rozstrzygnięciu każdego pytania decydowałaby większość ważnie oddanych głosów.
W przypadku wiążącego wyniku właściwe organy państwa musiałyby podjąć działania zmierzające do jego realizacji, w tym przygotować odpowiednie ustawy lub inne decyzje. Ustawa wyznacza na rozpoczęcie realizacji wyniku termin nie dłuższy niż 60 dni od ogłoszenia przez Sąd Najwyższy uchwały o ważności referendum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze