Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosił przyjęcie przez rząd projektu Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), przedstawiając go jako narzędzie wspierające oszczędzanie i rozwój gospodarczy. Jednak reakcje w internecie pokazują, że wielu Polaków podchodzi do tej propozycji z dużą nieufnością.
Choć rząd podkreśla, że OKI mają umożliwić inwestowanie bez podatku do 100 tys. zł i zwiększyć udział obywateli w rynku kapitałowym, krytycy wskazują, że to kolejna skomplikowana konstrukcja zamiast prostych rozwiązań systemowych. W ich opinii znacznie bardziej przejrzystym krokiem byłoby ograniczenie lub likwidacja podatku od zysków kapitałowych, zamiast tworzenia nowych mechanizmów obwarowanych dodatkowymi zasadami.
Sceptycyzm dodatkowo wzmacnia pamięć o zmianach w OFE za rządów Donalda Tuska. Dla wielu osób tamta sytuacja podważyła zaufanie do długoterminowych programów oszczędnościowych proponowanych przez państwo. W efekcie pojawiają się obawy, że środki gromadzone w OKI również mogą w przyszłości zostać objęte politycznymi decyzjami.
W sieci nie brakuje opinii, że projekt bardziej służy interesom rynku finansowego niż realnym potrzebom obywateli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze