Sejm odrzucił uchwałę PiS w sprawie zmniejszenia liczby wicemarszałków do czterech z obecnych pięciu. Beata Szydło mówiła, że utrzymanie jednego stanowiska wicemarszałka to rocznie około pół miliona złotych.
"Te pieniądze powinny trafić do rezerwy budżetowej na tworzenie gabinetów medycznych w szkołach" - mówiła Szydło. Posłanka podkreśliła, że obecne zamieszanie z nieudaną próbą odwołania Wandy Nowickiej i powołania na jej miejsce Anny Grodzkiej to temat zastępczy, przez który nie ma czasu zajmować się między innymi zamrożonymi pieniędzmi na drogi.