Chłopiec trafił do szpitala z ciężkimi urazami głowy, które wymagały aż dwóch operacji i intensywnej terapii. Mimo wysiłków lekarzy, dziecka nie udało się uratować. Prokuratura zatrzymała matkę i dwóch mężczyzn, którym grozi odpowiedzialność za narażenie dziecka na ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Chłopiec trafił do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii w ciężkim stanie. Lekarze informowali wcześniej, że przeszedł operację głowy, a po pogorszeniu stanu zdrowia konieczny był kolejny zabieg i leczenie na oddziale intensywnej terapii. Medycy od początku wskazywali, że obraz kliniczny i badania radiologiczne sugerują urazy, a nie samoistne krwawienia. Ostatecznie dziecka nie udało się uratować.
Kluczowe znaczenie mają teraz wnioski biegłego medyka sądowego. Jak wynika z ustaleń ujawnionych przez RMF24, obrażenia stwierdzone u niemowlęcia już w chwili przyjęcia do szpitala były na tyle poważne, że stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu i bezpośrednio zagrażały jego życiu. Dokładna przyczyna śmierci ma zostać ustalona po dodatkowych badaniach histopatologicznych, ale sam mechanizm powstania urazów został opisany przez biegłego w sposób, który stawia sprawę w wyjątkowo drastycznym świetle.
W związku z tą sprawą sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu matki dziecka oraz dwóch zatrzymanych mężczyzn. Z wcześniejszych ustaleń prokuratury wynikało, że wszyscy mieli działać wspólnie i w porozumieniu, mimo ciążącego na nich obowiązku opieki nad dzieckiem, narażając je na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ojciec chłopca, według najnowszych informacji, nadal się ukrywa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze