Zapomnij o presji, spalonych kaloriach i perfekcyjnych ruchach. Kaja Dreger z Fitme stawia na coś zupełnie innego – swobodę, świadomość ciała i radość z ruchu. I właśnie dlatego jej zajęcia przyciągają także tych, którzy „nigdy nie tańczyli”.
— Jak zaczęła się twoja droga z tańcem i pracą z ciałem?
— Moja droga zaczęła się od potrzeby ruchu i wyrażania siebie. Taniec zawsze był dla mnie czymś więcej niż aktywnością fizyczną, był sposobem na kontakt ze sobą i emocjami. Z czasem zaczęłam interesować się też świadomą pracą z ciałem, jego możliwościami, napięciami i tym, jak ruch wpływa na nasze samopoczucie. To połączenie doprowadziło mnie do tego, co robię dziś i jestem mega wdzięczna, że mogę się dzielić moją wiedzą i pasją z moimi podopiecznymi na zajęciach
— Czym różni się twój „dance workout” od zwykłych zajęć fitness?
— Mój „dance workout” to nie tylko spalanie kalorii do popowych piosenek, to połączenie tańca, pracy z ciałem i dobrej energii. Skupiam się nie tylko na efekcie fizycznym, ale też na tym, żeby uczestnicy poczuli się swobodnie, pewniej i po prostu dobrze w swoim ciele. Na zajęciach zawsze powtarzam, że nie chodzi o perfekcję, chodzi o dobrą zabawę i radość z ruchu!
— Wiele osób traktuje stretching po macoszemu. Dlaczego to błąd?
— Stretching to fundament zdrowego ruchu, bez niego ciało staje się spięte, mniej mobilne i bardziej podatne na kontuzje. Regularne rozciąganie poprawia nie tylko zakres ruchu, ale też postawę, regenerację i ogólne samopoczucie. To trochę jak „reset” dla ciała po całym dniu, polecam każdemu, kto jeszcze nie miał okazji próbować
— Jakie efekty uczestnicy zauważają najszybciej po rozpoczęciu zajęć?
— Jeśli chodzi o stretching to najczęściej mówią o lepszym samopoczuciu, lekkości w ciele i większej energii. Po systematycznych treningach dochodzi do tego poprawa koordynacji i większa świadomość ciała
— Czy te zajęcia są dla każdego? Nawet dla osób, które „nie mają kondycji” albo nigdy nie tańczyły?
— Zdecydowanie tak! To przestrzeń dla każdego niezależnie od poziomu zaawansowania czy doświadczenia. Nie trzeba mieć super kondycji ani „talentu do tańca”, żeby zacząć. Każdy pracuje na tyle, na ile pozwala mu organizm, na zajęciach zawsze staram się dawać alternatywy do "trudniejszych" ruchów, żeby każdy mógł dostosować to do swoich możliwości
— Co najczęściej blokuje ludzi przed przyjściem na pierwsze zajęcia?
— Myślę, że najczęściej jest to strach przed oceną, przed tym, że „sobie nie poradzą” albo że będą wyglądać niepewnie w swoich ruchach. Często też pojawia się przekonanie, że trzeba być w formie, żeby zacząć, co jest nieprawdą. Te blokady są zupełnie naturalne i zrozumiałe, ale zwykle znikają już po pierwszych zajęciach
— Gdybyś miała jednym zdaniem przekonać kogoś, kto się waha — co byś powiedziała?
— Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, reszta przychodzi dużo łatwiej, niż myślisz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze