Dwudziestu przedstawicieli państw spotka się w tym tygodniu w Waszyngtonie, by opracować wspólną strategię ograniczenia zależności od Chin w zakresie metali ziem rzadkich. Jak informuje „The Guardian”, rozmowy mogą doprowadzić do powstania nowych sojuszy surowcowych, co z pewnością spotka się z ostrą reakcją Pekinu.
Chiny są obecnie największym eksporterem metali ziem rzadkich na świecie. Odpowiadają za około 70 proc. globalnej produkcji oraz aż 90 proc. światowego przetwórstwa tych surowców. Dominacja ta daje Pekinowi potężne narzędzie nacisku gospodarczego i politycznego.
W ubiegłym roku Chiny zaczęły wprowadzać ograniczenia eksportowe dotyczące wybranych pierwiastków ziem rzadkich, powszechnie wykorzystywanych w elektronice, przemyśle zbrojeniowym i transformacji energetycznej. Dla wielu państw oznaczało to realne zagrożenie dla stabilności łańcuchów dostaw, co przyspieszyło działania zmierzające do dywersyfikacji źródeł surowców.
Australia ogłosiła w zeszły piątek utworzenie strategicznych rezerw minerałów o wartości 1,2 mld dolarów australijskich. Rezerwy mają obejmować pierwiastki szczególnie narażone na chińskie ograniczenia eksportowe. Japonia z kolei rozpoczęła pierwsze na świecie próby pozyskiwania metali ziem rzadkich z morskiego mułu, licząc na uniezależnienie się od importu.
Zaplanowane na ten tydzień spotkanie w Waszyngtonie jest już drugim takim szczytem w ciągu miesiąca. Jednym z kluczowych tematów ma być apel do Stanów Zjednoczonych o wprowadzenie gwarantowanej ceny na krytyczne minerały i pierwiastki ziem rzadkich, co miałoby zachęcić inwestorów do rozwijania wydobycia poza Chinami.
Informacja, że Waszyngton odrzucił ten pomysł, wywołała spadki na australijskiej giełdzie. Australia pozycjonuje się bowiem jako alternatywa dla Chin w sektorze minerałów krytycznych i jest znaczącym producentem m.in. antymonu oraz galu.
Szczyt zwołał sekretarz stanu USA Marco Rubio. Jak podkreślił Departament Stanu w oświadczeniu przed spotkaniem, wzmocnienie kluczowych łańcuchów dostaw minerałów we współpracy z międzynarodowymi partnerami ma fundamentalne znaczenie dla amerykańskiej gospodarki, bezpieczeństwa narodowego, pozycji technologicznej oraz przyszłości energetycznej kraju.
Z kolei źródła unijne wskazują, że w przypadku powodzenia rozmów możliwe jest wydanie wspólnego oświadczenia, które mogłoby zostać uznane za przełom w relacjach z sojusznikami współpracującymi z USA na rzecz ograniczenia ryzyk związanych z Chinami. Oczekuje się również, że Unia Europejska wykorzysta szczyt do wywarcia presji na Stany Zjednoczone w sprawie wycofania nowych globalnych ceł na produkty pochodne stali.
Źródło: next.gazeta.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze