Reklama

Światowe media w szoku. Polska wraca do zapomnianej broni?

Polska znalazła się w centrum uwagi światowych agencji informacyjnych po zapowiedzi wznowienia produkcji min przeciwpiechotnych. Jak informuje Reuters, rząd po raz pierwszy od czasów zimnej wojny planuje nie tylko ich wytwarzanie, ale również rozmieszczenie wzdłuż wschodniej granicy kraju. W grę wchodzi także eksport uzbrojenia – w tym do Ukrainy.

– Polska zdecydowała się na ten krok po raz pierwszy od zimnej wojny. Miny mają zostać rozmieszczone na wschodniej granicy, a część produkcji może trafić do Ukrainy – powiedział agencji Reuters wiceminister obrony Paweł Zalewski.

Najważniejsze informacje

  • Polska planuje wznowienie produkcji min przeciwpiechotnych w ramach programu Tarcza Wschód.

  • Państwowa spółka Belma deklaruje możliwość produkcji do 1,2 mln min rocznie po zabezpieczeniu potrzeb krajowych.

  • Rząd rozważa eksport min, m.in. do Ukrainy, po formalnym wyjściu z Konwencja Ottawska.

    Reklama

Produkcja po latach przerwy

Jak podkreśla Paweł Zalewski, celem rządu jest jak najszybsze pozyskanie dużych ilości uzbrojenia, które wzmocni ochronę granicy z Białoruś oraz z rosyjskim obwód kaliningradzki. Wypowiedzi wiceministra były szeroko cytowane przez zagraniczne media, co pokazuje skalę zainteresowania decyzją Warszawy.

Kiedy ruszy produkcja?

Procedura wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej została uruchomiona w sierpniu. Jak informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, pełne możliwości prawne produkcji pojawią się po sześciomiesięcznym okresie wypowiedzenia traktatu – czyli 20 lutego 2026 roku.

Reklama

Zapytany przez Reutersa, czy produkcja mogłaby ruszyć już w przyszłym roku, Paweł Zalewski nie ukrywał ambicji:
– Bardzo bym tego chciał. Mamy takie potrzeby.

Potencjał przemysłu i możliwy eksport

Belma, która już dziś produkuje kilka typów min, zapowiada znaczące zwiększenie mocy wytwórczych. Prezes spółki, Jarosław Zakrzewski, szacuje, że do zabezpieczenia około 800 km granicy Polska potrzebuje 5–6 mln min różnego rodzaju.

– Byliśmy w stanie wyprodukować w przyszłym roku do 1,2 mln min wszystkich typów, w tym przeciwpiechotnych. Obecnie produkujemy około 100 tys. rocznie – potwierdził w rozmowie z Reuters.

Reklama

Po zaspokojeniu krajowych potrzeb możliwy będzie eksport. Zainteresowanie, według Belmy, sygnalizują państwa NATO graniczące z Rosją, w tym kraje bałtyckie.

Kontekst międzynarodowy

Reuters przypomina, że według danych Landmine and Cluster Munitions Monitor Polska już w 1995 roku zgłosiła do ONZ wstrzymanie produkcji min w połowie lat 80., a także całkowite zatrzymanie eksportu. Obecne deklaracje rządu i Belmy są pierwszym oficjalnym potwierdzeniem powrotu do tego segmentu uzbrojenia – kluczowego, zdaniem władz, dla wzmocnienia „Tarczy Wschód” i bezpieczeństwa wschodniej granicy kraju.

Reklama

 

 

Źródło: wp.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/12/2025 08:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama