Reklama

Szefowie UE odbiorą Pokojową Nagrodę Nobla

09/12/2012 13:06

Jutro oczy całej Europy zwrócone będą na Oslo. Szefowie europarlamentu, Rady i Komisji Europejskiej odbiorą w imieniu Unii Europejskiej Pokojową Nagrodę Nobla. Politykom będą towarzyszyli zwycięzcy konkursu "Pokój, Europa, Przyszłość", a wśród nich Polka - studentka z Gdańska.

Eksperci są podzieleni. Jedni twierdzą, że Unia na takie wyróżnienie zasłużyła, inni podkreślają, że Nagroda Nobla przyznawana jest w nieodpowiednim momencie. Ekspert do spraw europejskich Grzegorz Rzeźnik z Uniwersytetu Warszawskiego podkreślił, że Unia Europejska ma zasługi w jednoczeniu kontynentu. Obecnie boryka się jednak z problemami finansowymi, nie jest w stanie się porozumieć w kluczowych dla wychodzenia z kryzysu kwestiach, wisi nad nią groźba podziału.

Zdaniem eksperta, ta nagroda powinna trafić do Brukseli kilka, jeśli nie kilkanaście lat temu, gdy na rynkach panowała hossa, a w Unii dominowały nastroje integracyjne. "Komitet Noblowski nagrodził Unię Europejską, na którą czekamy, przed nami dużo pracy", podsumował ekspert. Z kolei doktor Agnieszka Łada z Instytutu Spraw Publicznych uważa, że Unia na Pokojową Nagrodę Nobla zasłużyła. Przyznała, że Bruksela została wyróżniona w okresie dla siebie trudnym. Nie oznacza to jednak, że nie ma jej za co nagradzać.

"Popatrzmy, ile krajów jest w tej Unii, i jak wiele jeszcze dobrze funkcjonuje", powiedziała ekspert. Zaznaczyła, że i z obecnymi problemami przywódcy europejscy na pewno sobie poradzą. Kraje unijne próbują wypracować kompromis w sprawie wieloletnich ram finansowych i unii bankowej. Komisja Europejska zdecydowała, że ponad 900 tysięcy euro, które otrzyma w ramach Pokojowej Nagrody Nobla, przeznaczy na wsparcie dzieci będących ofiarami wojen.
Informacyjna Agencja Radiowa/ Białek/zr
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama