Utrzymującym się wysokim temperaturom towarzyszy tłok na polskich plażach i w pensjonatach. - Frekwencja generalnie w tej chwili jest ponad 95 proc. w tych najdroższych obiektach, a w większości jest 100 proc., komplet - mówi Jacek Piasta z Instytutu Hotelarstwa, rozwiewając nadzieje na znalezienie noclegu osobom, które w ostatniej chwili decydują się wyjechać.
Jak dodaje ekspert, "kto żyw, ucieka, żeby chociaż trochę odpocząć, więc pozostaje trzymać kciuki i życzyć szczęścia, żeby nie spał w aucie".