Po wyjątkowo ciepłym marcu i bardzo suchym kwietniu polskie miasta mogą wejść w lato z podwyższonym ryzykiem skrajnych zjawisk pogodowych. Prognozy IMGW wskazują na temperatury powyżej normy oraz możliwość kumulacji upałów, suszy i gwałtownych burz.
Ciepło i sucho już na starcie sezonu
Marzec i kwiecień 2026 roku należały do jednych z najcieplejszych i najsuchszych w historii pomiarów IMGW w Polsce. Taki początek sezonu zwiększa ryzyko problemów w kolejnych miesiącach, szczególnie w dużych miejscowościach, gdzie upał jest bardziej odczuwalny przez nagrzewające się betonowe i asfaltowe powierzchnie.
Synoptycy wskazują, że wakacje mogą przynieść temperatury powyżej normy. Jednocześnie nie oznacza to spokojnej pogody. Coraz większym zagrożeniem staje się kumulacja skrajnych zjawisk: długich okresów bez opadów, gwałtownych burz, intensywnego deszczu i silnego wiatru.
Miasta najbardziej narażone
Najtrudniejsza sytuacja może dotyczyć miast, w których wysokie temperatury łączą się z niedoborem zieleni, dużą ilością betonu i ograniczoną retencją wody. W czasie upałów powstaje tam efekt miejskiej wyspy ciepła, a po nawalnych opadach rośnie ryzyko podtopień.
Eksperci zwracają uwagę, że problemem nie jest już wyłącznie sama temperatura, ale szybkie przechodzenie od suszy do gwałtownych opadów. Wysuszona gleba gorzej przyjmuje wodę, a kanalizacja deszczowa nie zawsze radzi sobie z nagłymi ulewami.
Obowiązek planów adaptacji
Od 2025 roku miasta powyżej 20 tysięcy mieszkańców mają obowiązek przygotowywania miejskich planów adaptacji do zmian klimatu. Dokumenty mają wskazywać, jak samorządy powinny ograniczać skutki upałów, suszy, intensywnych opadów i innych zjawisk ekstremalnych.
W praktyce chodzi między innymi o rozwój zieleni, zwiększanie retencji wody, ograniczanie betonowania przestrzeni publicznych oraz przygotowanie infrastruktury na gwałtowne zjawiska pogodowe.
IMGW ostrzega przed burzami i opadami
Najbliższe prognozy również pokazują zmienny charakter pogody. IMGW przewiduje przelotne opady deszczu i burze, miejscami z silniejszym wiatrem. W czasie burz porywy mogą osiągać około 65 km/h, a na szczytach Sudetów nawet do 90 km/h.
To zapowiedź pogody, w której krótkotrwałe ochłodzenia i opady nie rozwiązują problemu suszy. Coraz częściej deszcz pojawia się punktowo i gwałtownie, zamiast równomiernie zasilać glebę i zasoby wodne.
Ryzyko niebezpiecznej kumulacji
Specjaliści podkreślają, że najgroźniejszy scenariusz to nakładanie się kilku zjawisk jednocześnie. Wysokie temperatury zwiększają obciążenie dla mieszkańców i infrastruktury, susza pogarsza stan zieleni i podnosi ryzyko pożarowe, a gwałtowne burze mogą powodować podtopienia oraz szkody materialne.
W najbliższych miesiącach kluczowe znaczenie będą miały bieżące ostrzeżenia meteorologiczne oraz działania samorządów przygotowujące miasta na coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze