Reklama

Trwa akcja mająca na celu skłócenie PiS i Konfederację

22/07/2025 16:56

Jak można zaobserwować w mediach – zwłaszcza prorządowych – Platforma Obywatelska ruszyła z narracją, jak to śmiertelnym zagrożeniem dla PiS jest Konfederacja. Chodzi oczywiście o to, żeby skłócić ze sobą te dwa elektoraty i te dwie partie. Ale największym zagrożeniem dla PiS-u jest sam PiS, bo to od jego polityki będzie zależeć jego sukces lub porażka.

Wczoraj w Polsat News, jak również na Onecie pojawił się prof. Przemysław Sadura, socjolog, który przeprowadził tyradę, jakoby nadchodzi czas walki o wyborcę między PiS-em a Konfederacją. I co najbardziej absurdalne, prof. Sadura stwierdził, że to jest „śmiertelne zagrożenie dla PiS”.

Na swoje poparcie tezy Sadura powiedział w Onet: Wynik ostatnich wyborów prezydenckich to nie jest zwycięstwo PiS. Karol Nawrocki nie wygrał dzięki poparciu PiS, tylko mimo niego. Dostał oczywiście elektorat PiS-owski, ale wyborcy prawicowi się skonsolidowali wokół czterech wartości: radykalizmu, antysystemowości, autorytaryzmu i suwerenizmu. To zdecydowało, że Nawrocki został wyniesiony do władzy".

Wynika z tego, że PiS jest partią schyłkową, a cały młodszy elektorat przejmie Konfederacja. Taka diagnoza ma niestety chwilowy charakter. Przypomnijmy, że Karol Nawrocki wygrał dlatego, że był przedstawicielem wartości konserwatywnych i patriotycznych. Nie, jak chce prof. Sadura, antysystemowy czy radykalny – radykalny to jest Trzaskowski ze swoim obłąkańczym odlotem Zielonego Ładu. Nawrocki to osoba reprezentująca zdrowy rozsądek, dlatego wyborcy Konfederacji w II turze zagłosowali na Niego, a nie na Trzaskowskiego.

Po drugie Konfederacja ma swoje aspiracje polityczne, jest to oczywiste ze względu, że to polityka! Jednak walka o elektorat PiS-owski nie stanowi dla nich najważniejszej rzeczy, gdyż bardziej skupiają się na konsolidacji własnego obozu: między narodowcami a wolnościowcami. To nie był nigdy elektorat 100 procentowo PiS-owski, dlatego na pewno szerzenie informacji o jakimś śmiertelnym zagrożeniu dla PiS być nie może.

Dziś jedynym zagrożeniem dla Polski, dla jej bezpieczeństwa i przyszłości jest kontynuacja władzy Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia. Zwłaszcza jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa przeciwko nielegalnym migrantom, którzy w Polsce zaczynają już dokonywać takich ekscesów, jakie widzimy w krajach zachodnich. Drugim poważnym zagrożeniem jest wstrzymywanie strategicznych planów rozwojowych Polski: elektrownie jądrowe, CPK, kolej, rzeka Odra i wiele innych. Po dwóch latach rządów Donalda Tuska, Polacy dostali zawrotne ceny w sklepach spożywczych, droga energię i gaz oraz niepewność tego, co będzie jutro.

Na tym tle, wspólne współrządzenie PiS-u i Konfederacji jawi się, jako jedyna i zasadna opcja dla Polaków. I wszystko idzie w tę stronę, co oczywiście widzi Platforma Obywatelska i dlatego rzuca do mediów swoich „profesorów”, by mogli postraszyć widzów swoją błędną wizją rzeczywistości.

Trzeba jednak przyznać, że największym zagrożeniem dla PiS-u jest sam PiS, bo to od jego polityki będzie zależeć jego sukces lub porażka, a co za tym idzie przyszłość polskiej sceny politycznej.

Źródło: wm.pl
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości