Osobny budżet dla strefy euro, forsowany przez Niemcy i popierany przez Francję, niebezpieczny dla Polski. O tym pomyśle jest coraz głośniej w unijnych stolicach. Według jego przeciwników, oznacza to uszczuplenie budżetu dla całej Wspólnoty, a w przyszłości pogłębienie podziału Europy.
Pierwszą dyskusję na ten temat zaplanowano na unijnym szczycie w przyszłym tygodniu. Osobny budżet dla eurolandu miałby finansować reformy przeprowadzane przez kraje pogrążone w kryzysie. Jedna z niemieckich gazet napisała, że rocznie miałby on wynieść 20 miliardów euro, o tyle więc zmniejszony byłby budżet dla całej Unii, przewidujący obecnie wydatki na poziomie ponad 130 miliardów euro.