Propozycja KE dotycząca nowego budżetu na lata 2028–34 spotkała się z ostrą krytyką ze strony przedstawicieli największych frakcji w PE. Europosłowie Siegfried Muresan (EPL) i Carla Tavares (S&D) zarzucili KE marginalizowanie roli PE oraz próbę osłabienia kluczowych polityk unijnych – spójności i rolnictwa.
- Komisja Europejska próbuje zmieniać to, co dobrze działa w budżecie, zamiast skupić się na rzeczywistych priorytetach – powiedział Muresan w rozmowie z PAP. Choć pozytywnie ocenił próby zabezpieczenia funduszy na bezpieczeństwo i obronność, skrytykował sposób prezentacji funduszy wspierających konkurencyjność. - To nie jest nic mocniejszego niż to, co mieliśmy wcześniej. To zwykły rebranding – ocenił.