Reklama

W polskiej debacie publicznej od dawna niewiele jest tematów równie drażliwych jak relacje polsko-ukraińskie. Z jednej strony ogromna solidarność okazana Ukrainie po rosyjskiej agresji, z drugiej — narastające napięcia wokół polityki historycznej, skali pomocy socjalnej czy rosnącego wpływu części ukraińskich środowisk na krajową debatę. Na przecięciu wszystkich tych sporów od lat znajduje się jedna organizacja: Związek Ukraińców w Polsce.

Tym razem emocje wywołały słowa przewodniczącego ZUwP Mirosława Skórki, który odniósł się do dyskusji wokół Orderu Orła Białego przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu. W rozmowach medialnych zasugerował, że odebranie ukraińskiemu prezydentowi najwyższego polskiego odznaczenia mogłoby doprowadzić do poważnego ochłodzenia relacji między Warszawą a Kijowem. Padły również sugestie, że Polska mogłaby zapłacić za to gospodarczo i strategicznie.

Dla części komentatorów były to po prostu polityczne ostrzeżenia. Dla innych — próba wywierania presji na polskie państwo i jego demokratycznie wybrane władze.

Reklama

To jednak nie pojedynczy incydent. W ostatnich latach Mirosław Skórka wielokrotnie stawał się jedną z najbardziej wyrazistych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci debaty o relacjach polsko-ukraińskich.

Coraz ostrzejszy język wobec Polski

Wystąpienia lidera Związku Ukraińców w Polsce od dawna wykraczają poza działalność stricte społeczną czy kulturalną. Coraz częściej mają charakter otwarcie polityczny — i coraz częściej wymierzone są bezpośrednio w polskie państwo.

Gdy w Polsce rozpoczęła się dyskusja o ograniczeniu części świadczeń dla niepracujących obywateli Ukrainy, Skórka mówił o „okrucieństwie” i „kompromitacji”. Kiedy pojawiły się polityczne spory wokół ustawy pomocowej, oskarżał polskie władze o działania zgodne z „rosyjskimi celami”.

Reklama

Wypowiedzi tego typu budzą szczególne emocje dlatego, że padają w kraju, który od początku wojny stał się głównym zapleczem pomocy dla Ukrainy — zarówno militarnej, politycznej, jak i humanitarnej. Polska przyjęła miliony uchodźców, otworzyła system socjalny i ochronę zdrowia, a społeczeństwo zaangażowało się w pomoc na niespotykaną wcześniej skalę.

Tym bardziej część opinii publicznej zaczęła odbierać ton niektórych wypowiedzi przedstawicieli ZUwP jako coraz bardziej roszczeniowy. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy organizacja reprezentująca ukraińską mniejszość w Polsce nie przekroczyła granicy między działalnością społeczną a aktywnym uczestnictwem w polskim sporze politycznym.

Reklama

Spór o Wołyń i pamięć historyczną

Jeszcze większe emocje budzi działalność organizacji w obszarze polityki historycznej.

Od lat Związek Ukraińców w Polsce krytykowany jest przez środowiska kresowe oraz część historyków za sposób mówienia o Zbrodni Wołyńskiej i działalności OUN-UPA. Zdaniem przeciwników ZUwP organizacja próbuje budować narrację, która rozmywa odpowiedzialność sprawców i relatywizuje charakter wydarzeń z lat 40.

Najwięcej kontrowersji wywołują próby zestawiania ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów z Akcją „Wisła”. Dla wielu historyków takie porównania są nieuprawnione i tworzą fałszywą symetrię między zaplanowaną czystką etniczną a późniejszą akcją przesiedleńczą państwa komunistycznego.

Reklama

W debacie regularnie wracają również wypowiedzi przedstawicieli ZUwP dotyczące Stepana Bandery. Działacze organizacji podkreślali, że „polska perspektywa nie jest jedyną perspektywą” oceny tej postaci, co w Polsce spotykało się z bardzo ostrą reakcją.

Ogromne emocje wzbudzały także protesty przeciwko rozbiórce nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach.

W efekcie wokół organizacji od lat narasta przekonanie, że jej działalność coraz mocniej wchodzi w obszar sporów o pamięć historyczną i narodową tożsamość — a to w Polsce zawsze prowadzi do szczególnie silnych napięć społecznych.

Reklama

Państwowe dotacje i pytanie o granice

Największe kontrowersje pojawiają się jednak wtedy, gdy do politycznych sporów dołącza kwestia publicznych pieniędzy.

Związek Ukraińców w Polsce otrzymuje regularne finansowanie z budżetu państwa. Dotacje liczone są w milionach złotych i obejmują zarówno działalność statutową, jak i projekty kulturalne, wydawnicze oraz funkcjonowanie lokalnych struktur organizacji.

Według publicznie dostępnych danych tylko z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do ZUwP trafiało w ostatnich latach ponad milion złotych rocznie. Dodatkowo organizacja korzysta ze wsparcia samorządów oraz grantów przyznawanych przez fundacje powiązane ze spółkami Skarbu Państwa.

Reklama

W praktyce oznacza to, że działalność organizacji w znacznym stopniu współfinansują polscy podatnicy.

I właśnie tutaj zaczyna się najostrzejszy spór. Krytycy pytają, dlaczego państwo finansuje organizację, której liderzy regularnie atakują polskie władze, oskarżają prezydenta RP o działania zgodne z rosyjskimi interesami i angażują się w niezwykle wrażliwe konflikty historyczne.

Obrońcy ZUwP odpowiadają, że organizacja reprezentuje ukraińską mniejszość narodową i ma pełne prawo uczestniczyć w debacie publicznej.

Reklama

Coraz wyraźniej widać jednak, że wokół działalności Związku Ukraińców w Polsce narasta polityczny konflikt, który wykracza daleko poza kwestie kultury czy działalności społecznej. Dziś to już jeden z symboli dużo szerszego sporu — o granice pomocy dla Ukrainy, o politykę historyczną i o to, jaką rolę w polskim życiu publicznym powinny odgrywać organizacje finansowane z publicznych pieniędzy.

 

 

 

*Na podstawie tekstu portalu wPolityce.pl

Źródło: wPolityce.pl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maciej - niezalogowany 2026-06-06 12:43:07

    jaki skandal - przecież już od dawna było wiadomo że ukrowy żul jest propagatorem banderowskiej ideologii a polskojęzyczne kundle zwane politykami udają że to tylko pomyłka z jego strony i dalej są za bezwarunkową pomocą bandersynom - w końcu Polacy to tylko słudzy banderowskiego narodu jak powiedział pewien klasyk

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama