Mazury Grand Slam w Starych Jabłonkach to nie tylko siatkówka. To także plaża, słońce i dobra zabawa. W czwartek dobrą zabawę gwarantował Dj Ucho, który rozkręcał imprezę. Po sportowych zmaganiach publiczność rozgrzać miały kabarety.
Ludzie, którzy przybyli do Starych Jabłonek, w ogromnej większości znaleźli się tu, gdyż kochają siatkówkę. Ale byli też tacy, którzy od plastikowych krzesełek na trybunach i odgłosy uderzenia ręki w piłkę, woleli kocyk na plaży i odgłos ryby uderzającej ogonem o taflę wody.