Wścieklizna, jedna z najbardziej śmiercionośnych chorób odzwierzęcych, znów przypomina o swoim istnieniu. W województwie lubelskim odnotowano nowe przypadki zakażeń, w tym pierwszy od 15 lat wśród bydła. Eksperci ostrzegają przed zagrożeniem i apelują o zachowanie szczególnej ostrożności oraz przestrzeganie zasad profilaktyki.
W Lubelskim wykryto 21. ognisko wścieklizny, tym razem w miejscowości Jurów w powiecie tomaszowskim. Choroba pojawiła się w stadzie bydła, co jest niezwykle rzadkie, ponieważ wścieklizna zazwyczaj dotyka zwierzęta mięsożerne. Jak poinformowała dr Monika Michałowska, rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie, u jednej z krów wystąpiły niepokojące objawy, takie jak ślinotok, przeciągłe ryczenie oraz agresywne zachowanie. Zwierzę szybko padło, a badania potwierdziły obecność wirusa. To pierwszy taki przypadek w regionie od 15 lat.