Jedno ujęcie z dziewięciodniowej transmisji Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego stało się jednym z najmocniej komentowanych obrazów charytatywnej akcji dla Fundacji Cancer Fighters. Fotografia autorstwa Filipa Naumienki obiegła media społecznościowe, a internauci nazywają ją jednym z najbardziej symbolicznych kadrów tegorocznej zbiórki.
Rekordowa zbiórka prowadzona przez Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego przyniosła nie tylko imponujący wynik finansowy, ale również obraz, który wielu internautów uznało za wizualne podsumowanie całej akcji. Chodzi o zdjęcie wykonane podczas charytatywnego live’a, który trwał dziewięć dni i był prowadzony z warszawskiego mieszkania.
Na fotografii widać Łatwoganga siedzącego przed monitorem. Wokół niego znajdują się elementy charakterystyczne dla internetowej transmisji: kamera, mikrofon, oświetlenie, przewody i sprzęt realizacyjny. Podłoga, biurko i parapet pokryte są kolorowym konfetti. W tle uwagę zwraca okno zaklejone taśmą i serpentynami oraz kartka z napisem „CISZA NOCNA!”.
Autorem zdjęcia jest Filip Naumienko. Fotografia szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych, gdzie część użytkowników określa ją jako „zdjęcie roku”.
W komentarzach pod zdjęciem pojawiły się porównania do znanej fotografii Jamesa Stanfielda przedstawiającej prof. Zbigniewa Religę po wielogodzinnej operacji przeszczepu serca. Na tamtym kadrze lekarz siedzi przy pacjencie i monitoruje jego stan po zakończonym zabiegu.
Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na podobny ciężar chwili i skupienie bohatera kadru. W przypadku zdjęcia Łatwoganga nie chodzi o salę operacyjną, lecz o finał internetowego wysiłku, który zaangażował ogromną społeczność i przyniósł rekordowy efekt finansowy.
Transmisja Łatwoganga trwała nieprzerwanie przez dziewięć dni. W szczytowym momencie miała przyciągnąć około 1,5 mln widzów. Akcja była prowadzona na rzecz Fundacji Cancer Fighters, wspierającej osoby chore onkologicznie, w tym dzieci.
W zbiórkę włączyły się znane osoby ze świata internetu, muzyki, sportu i kultury. Część z nich solidaryzowała się z dziećmi chorymi na nowotwory, publicznie goląc głowy. Efektem mobilizacji widzów, firm i osób publicznych było ponad 251 mln zł przekazanych na rzecz fundacji.
Fundacja Cancer Fighters zapowiedziała, że zebrane środki zostaną rozdysponowane w trzech głównych obszarach. Pierwszym ma być pilna, bezpośrednia pomoc dla podopiecznych. Drugim — wsparcie placówek medycznych w Polsce. Trzecim — pełna transparentność wydatkowania pieniędzy.
Organizacja chce uruchomić specjalny serwis internetowy, który będzie działał jak stale aktualizowany raport. Darczyńcy mają móc sprawdzać, na co konkretnie przeznaczane są wpłaty i jakie działania zostały zrealizowane dzięki zebranym środkom.
Zdjęcie Filipa Naumienki stało się jednym z najczęściej przywoływanych symboli akcji. Pokazuje nie moment triumfu na scenie, ale cichy fragment po wielu dniach wysiłku: człowieka siedzącego wśród śladów transmisji, skoncentrowanego na ekranie i otoczonego tym, co zostało po rekordowej mobilizacji internautów.
To właśnie ten kontrast — internetowa akcja o ogromnej skali i prywatna przestrzeń, w której była prowadzona — sprawił, że fotografia zaczęła żyć własnym życiem w sieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze