Reklama

Zmiany w zasadach badań technicznych pojazdów

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział zmiany w zasadach badań technicznych pojazdów. Nowe przepisy mają umożliwić wcześniejsze wykonanie przeglądu bez utraty pierwotnego terminu kolejnego badania. Resort chce też wprowadzić obowiązek fotografowania pojazdu i licznika podczas wizyty na stacji diagnostycznej. Minister zapewnia, że nie planuje dodatkowych kar za spóźnienie z przeglądem.

Wcześniejszy przegląd bez straty terminu

Dariusz Klimczak mówił w programie „Graffiti” Polsat News, że przygotowywane przepisy mają przede wszystkim ułatwić życie kierowcom. Chodzi m.in. o możliwość wykonania badania technicznego kilkanaście dni przed terminem bez przesuwania daty następnego przeglądu.

„Nie planujemy żadnej rewolucji. Musimy zaimplementować pewne przepisy Komisji Europejskiej i zapewniam kierowców, że będą wyłącznie ułatwienia, to o co prosili od dawna” — powiedział minister infrastruktury.

Nie będzie nowych kar za spóźnienie

Szef resortu odniósł się także do doniesień o możliwych karach dla kierowców, którzy spóźnią się z wykonaniem badania technicznego. Klimczak zapewnił, że nie chce wprowadzać takich rozwiązań.

Reklama

„Nie będzie żadnych kar, o których czasem wskazują media. To są dywagacje, które powstają w ramach konsultacji szerokich, które prowadzimy” — stwierdził.

Minister przypomniał, że konsekwencje za jazdę bez ważnego przeglądu już dziś istnieją. Kierowca może zostać ukarany podczas kontroli drogowej.

Zdjęcia pojazdu i licznika

Jedną z najważniejszych zapowiadanych zmian ma być obowiązkowe fotografowanie pojazdu oraz licznika podczas badania technicznego. Według ministra rozwiązanie ma ograniczyć fikcyjne przeglądy i zwiększyć wiarygodność kontroli.

Reklama

„Chciałbym, żeby przegląd techniczny zawsze był tani, szybki i uczciwy. Dlatego wprowadzimy obowiązek fotografowania i licznika, i pojazdu, tak żeby nie było fikcyjnych przeglądów” — zapowiedział Klimczak.

Ponad 5 tysięcy stacji diagnostycznych

Minister odniósł się również do sytuacji diagnostów i właścicieli stacji kontroli pojazdów. Podkreślił, że nie chce wprowadzać przepisów, które nadmiernie utrudnią działalność przedsiębiorcom.

Klimczak przypomniał, że w Polsce działa ponad 5 tysięcy stacji diagnostycznych, a branża opiera się na wykwalifikowanych pracownikach, których — jak zaznaczył — niełatwo znaleźć na rynku.

Reklama

Przepisy najwcześniej od nowego roku

Prace nad projektem są na końcowym etapie. Minister infrastruktury zapowiedział, że chciałby, aby dokument trafił na Komitet Stały Rady Ministrów jeszcze przed wakacjami. Plan resortu zakłada przeprowadzenie całego procesu legislacyjnego w tym roku, tak aby nowe przepisy mogły wejść w życie najpóźniej od początku przyszłego roku.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama