W niektórych rejonach Warszawy to prawdziwa plaga. Ulotki stworzone niby przez młode małżeństwo lub matkę z dzieckiem. Wszyscy szukają taniego mieszkania, lecz tak naprawdę są to inwestorzy.
Nazywa się ich flipperami. Kupują tanio mieszkania, później dokonują potrzebnych remontów i szybko odsprzedają z zyskiem. Stąd więc „flippowanie”, czyli obracanie.