Niepokojący incydent w Rumunii. Rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną kraju i rozbił się na budynku mieszkalnym w Gałaczu, wywołując pożar. Dwie osoby zostały ranne. To kolejny przypadek, gdy skutki wojny w Ukrainie docierają na terytorium państwa NATO.
Do zdarzenia doszło w południowo-wschodniej Rumunii, w mieście Gałacz, położonym niedaleko granicy z Ukrainą. Jak poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony, rosyjski dron wleciał w przestrzeń powietrzną kraju, a następnie rozbił się na dachu jednego z bloków mieszkalnych.
W wyniku uderzenia wybuchł pożar. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję i służby ratunkowe. Według wstępnych informacji dwie osoby zostały ranne, jednak zdołały samodzielnie opuścić budynek jeszcze przed przybyciem ratowników.
Incydent miał miejsce w czasie rosyjskiego ataku dronowego na obwód odeski. Ukraińskie siły powietrzne informowały wcześniej o grupie około 16 dronów Shahed lecących w kierunku portowego miasta Reni.
Odległość między Reni a rumuńskim Gałaczem to zaledwie około 21 kilometrów w linii prostej. To sprawia, że mieszkańcy przygranicznych terenów Rumunii coraz częściej odczuwają skutki wojny toczącej się za wschodnią granicą.
To nie pierwszy przypadek naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. W ubiegłym miesiącu podobna maszyna rozbiła się również w rejonie Gałacza, co doprowadziło do dyplomatycznej reakcji władz w Bukareszcie. Ambasador Rosji został wówczas wezwany do rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Także w lutym rumuńskie lotnictwo poderwało myśliwce w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Jeden z dronów został wtedy zestrzelony zaledwie około 100 metrów od rumuńskiej miejscowości Kilia Veche nad Dunajem.
Tego samego dnia rumuńska telewizja TVR poinformowała również o odnalezieniu kolejnego drona w północno-zachodniej części kraju, w pobliżu miejscowości Basesti w okręgu Maramuresz.
Maszyna nie posiadała materiałów wybuchowych. Teren został zabezpieczony, a służby badają pochodzenie drona oraz okoliczności, w jakich znalazł się na tym obszarze.
Kolejne incydenty pokazują, jak bardzo wojna w Ukrainie wpływa na bezpieczeństwo państw sąsiadujących. Rumunia, będąca członkiem NATO, coraz częściej musi reagować na sytuacje związane z rosyjskimi atakami prowadzonymi w pobliżu jej granic.
Dla mieszkańców przygranicznych regionów oznacza to rosnące poczucie zagrożenia i obawy, że konflikt może jeszcze mocniej odbić się na bezpieczeństwie całego regionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.