Reklama

12 milionów Polaków w zagrożeniu?

Niemal 12 milionów Polaków mieszka dziś w blokach z wielkiej płyty. To co trzeci obywatel kraju. Budowane masowo w latach 60., 70. i 80., miały być szybkim lekarstwem na dramatyczny brak mieszkań. Dziś wraca pytanie, które budzi niepokój właścicieli i kupujących: ile jeszcze są bezpieczne?

Projektowano je z założeniem trwałości na około 70 lat. W praktyce oznacza to, że część budynków zbliża się właśnie do granicy, którą dekady temu uznano za „bezpieczny okres użytkowania”. Nic dziwnego, że pojawiają się obawy.

Jednak – jak podkreślają eksperci rynku nieruchomości – te 70 lat nie było datą ostateczną, lecz momentem, w którym przewidywano konieczność większych modernizacji.

Konstrukcja trwalsza, niż sądzono?

Okazuje się, że wiele elementów wielkiej płyty może przetrwać znacznie dłużej:

  • ściany żelbetowe z prefabrykatów – nawet około 100 lat,

    Reklama
  • stropy Kleina – 100–130 lat,

  • stropy żelbetowe (monolityczne i prefabrykowane) – 130–150 lat,

  • klatki schodowe żelbetowe – 120–150 lat.

To oznacza, że dobrze utrzymane budynki z lat 70. mogą stać jeszcze przez kilka dekad – a niektóre nawet do końca XXI wieku.

Kluczowe jest jednak jedno słowo: remonty.

Bez modernizacji się nie obejdzie

Wiele bloków przeszło już kompleksową termomodernizację: docieplenie ścian, wymianę okien, modernizację instalacji czy źródeł ciepła. Tam, gdzie regularnie przeprowadza się przeglądy techniczne i konserwację, konstrukcje wciąż zachowują wysoki poziom bezpieczeństwa.

Reklama

Problem pojawia się w miejscach, gdzie przez lata odkładano większe inwestycje. To właśnie tam może dojść do przyspieszonego zużycia elementów konstrukcyjnych.

Co ciekawe, eksperci zwracają uwagę, że trwałość wielkiej płyty bywa większa niż w przypadku niektórych współczesnych budynków deweloperskich, w których po kilkunastu latach zaczynają się problemy z izolacją czy wilgocią. Wszystko zależy od jakości materiałów i wykonania.

Czy jest się czego bać?

Nie ma mowy o masowym „końcu” bloków z PRL w najbliższych latach. Nie oznacza to jednak, że temat można zignorować. Dla milionów mieszkańców to kwestia nie tylko wartości nieruchomości, ale przede wszystkim bezpieczeństwa.

Reklama

Najbliższe dekady będą testem: czy wspólnoty i spółdzielnie zainwestują w modernizację, czy pozwolą budynkom się starzeć bez kontroli. Przyszłość wielkiej płyty zależy dziś od decyzji podejmowanych tu i teraz.

Źródło: biznes.interia.pl zdj. - Hunter Scott on Unsplash
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama