Jest reakcja polskiego rządu na kontrowersyjne słowa rosyjskiego ambasadora w Polsce. Siergiej Andriejew stwierdził, że to polska polityka doprowadziła do wybuchu II wojny światowej. Grzegorz Schetyna podkreśla, że takie słowa są niedopuszczalne.
- Podjąłem decyzję, że ambasador rosyjski zostanie wezwany w poniedziałek do ministerstwa, żeby mógł tę sprawę wyjaśnić - powiedział minister spraw zagranicznych. Nie można wracać do czasów, kiedy dyplomacja radziecką zajmował się Wiaczesław Mołotow. To są tego typu argumenty i takie widzenie historii - dodał.