W sobotę w Krakowie odbędzie się jedna z najważniejszych uroczystości religijnych ostatnich lat w polskim Kościele. Dziewięciu salezjanów zamordowanych podczas II wojny światowej przez niemieckich nazistów zostanie wyniesionych na ołtarze. Dla wiernych to nie tylko akt pamięci o wojennych męczennikach, ale także mocny symbol odwagi, sumienia i wiary wystawionej na najcięższą próbę.
Beatyfikacja ks. Jana Świerca i jego ośmiu współbraci odbędzie się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Duchowni zginęli w latach 1941–1942 w obozach Auschwitz i Dachau. Watykan uznał, że zostali zamordowani „z nienawiści do wiary”. Dekret o ich męczeństwie zatwierdził w październiku 2025 roku papież Leon XIV.
W gronie nowych błogosławionych znajdą się: ks. Jan Świerc, ks. Ignacy Antonowicz, ks. Ignacy Dobiasz, ks. Karol Golda, ks. Franciszek Harazim, ks. Franciszek Miśka, ks. Ludwik Mroczek, ks. Włodzimierz Szembek oraz ks. Kazimierz Wojciechowski.
Miejsce uroczystości nie zostało wybrane przypadkowo. Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach jest silnie związane z historią młodego Karola Wojtyły. To właśnie jako mieszkaniec krakowskich Dębnik był świadkiem dramatycznych wydarzeń z maja 1941 roku, gdy gestapo wkroczyło do salezjańskiego domu zakonnego.
23 maja Niemcy aresztowali mieszkających tam księży. Trafili najpierw do więzienia przy Montelupich, a później do KL Auschwitz. Wśród zatrzymanych byli m.in. ks. Jan Świerc – proboszcz parafii św. Stanisława Kostki – oraz księża Ignacy Antonowicz, Ignacy Dobiasz, Franciszek Harazim i Kazimierz Wojciechowski.
Większość z nich nie przeżyła nawet kilku miesięcy. Ginęli z wycieńczenia, po brutalnych pobiciach i torturach. Obóz miał odebrać im człowieczeństwo, ale – jak podkreślają salezjanie – wielu współwięźniów wspominało, że nawet tam potrafili zachować spokój, godność i wiarę.
„Ich życie pokazuje, że wiara nie jest teorią ani deklaracją. W chwili próby staje się decyzją” – podkreślają przedstawiciele zgromadzenia.
Historie każdego z dziewięciu duchownych mogłyby stać się scenariuszem osobnego filmu.
Ks. Karol Golda został aresztowany za spowiadanie niemieckiego żołnierza. Okupanci uznali to za przestępstwo. Trafił do Auschwitz, gdzie był torturowany i więziony w bunkrze głodowym. Zmarł w maju 1942 roku.
Ks. Franciszek Miśka, wcześniej kapelan wojskowy, po wybuchu wojny posługiwał w Lądzie. Gdy Niemcy zamienili tamtejszy klasztor w miejsce internowania duchownych, wyznaczyli go na przełożonego więzionych księży. Później trafił do Dachau. Świadkowie wspominali, że nawet ciężko chory podtrzymywał innych na duchu i modlił się z więźniami aż do śmierci.
Z kolei ks. Włodzimierz Szembek dobrowolnie oddał się w ręce gestapo, by ocalić starszego współbrata zakonnego. Po brutalnych przesłuchaniach został przewieziony do Auschwitz. Zmarł we wrześniu 1942 roku.
W przypadku ks. Ludwika Mroczka historycy do dziś wskazują również na możliwe zaangażowanie w działalność konspiracyjną. Wiadomo jednak, że po aresztowaniu był bestialsko bity i nie przeżył obozowej gehenny.
Proces beatyfikacyjny dziewięciu salezjanów trwał latami. Ich sprawa była częścią większego postępowania dotyczącego polskich męczenników II wojny światowej. Diecezjalny etap procesu zakończył się jeszcze w 2011 roku, a dokumentacja trafiła później do Watykanu.
Przełom nastąpił w marcu 2023 roku, kiedy historycy Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wydali pozytywną opinię dotyczącą męczeństwa kapłanów. Uznano, że zostali zabici „in odium fidei” – z nienawiści do wiary.
Dla Kościoła dzisiejsza beatyfikacja ma znaczenie znacznie szersze niż tylko historyczne. Salezjanie podkreślają, że historia ich współbraci pozostaje aktualna również dziś — w świecie pełnym przemocy, ideologicznych podziałów i kryzysu wartości.
– Nawet w warunkach totalitarnego terroru potrafili pozostać wolni wewnętrznie i wierni własnemu sumieniu – przypominają duchowni.
W Krakowie będzie to dzień modlitwy, ale także pamięci o ludziach, którzy w jednym z najmroczniejszych momentów XX wieku nie wyrzekli się swoich przekonań — mimo że wiedzieli, jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze