Prezydent Donald Trump podpisał nowe rozporządzenie, którego celem jest zwiększenie dostępu do oszczędzania emerytalnego dla Amerykanów. W trakcie ceremonii stwierdził, że zgromadzenie 465 tys. dolarów do 65. roku życia oznacza, że ktoś będzie „bogaty”.
Nowe przepisy mają pomóc przede wszystkim osobom, które nie mają dostępu do pracowniczych programów emerytalnych. Według danych przytaczanych przez CNBC problem ten dotyczy nawet 56 milionów obywateli USA.
Plan zakłada m.in. uruchomienie platformy TrumpIRA.gov do 1 stycznia 2027 roku. Serwis ma łączyć pracowników z prywatnymi instytucjami oferującymi konta emerytalne IRA. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że osoba regularnie odkładająca środki może uzbierać około 465 tys. dolarów do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Podczas podpisania dokumentu Trump skomentował to wprost:
Innymi słowy, będą bogaci
Specjaliści finansowi podchodzą jednak do tych prognoz ostrożnie. Barry Glassman z Glassman Wealth Services podkreślił, że choć konta IRA są korzystnym narzędziem, nie gwarantują one zamożności.
Zwrócił też uwagę na wpływ inflacji: przy założeniu 3 proc. rocznie, 465 tys. dolarów za 30 lat może mieć wartość poniżej 200 tys. dolarów w dzisiejszych realiach.
Szacunki dotyczące zgromadzenia tej kwoty opierają się częściowo na programie Saver’s Match, który ma wejść w życie w 2027 roku. Przewiduje on dopłaty państwa do oszczędności – nawet do 1 tys. dolarów rocznie dla osób o niższych dochodach.
Biały Dom wskazuje, że nawet ok. 155 tys. dolarów z prognozowanej sumy mogłoby pochodzić właśnie z tego programu.
Niektórzy doradcy podkreślają, że scenariusz zakładający uzbieranie 465 tys. dolarów wymagałby systematycznego odkładania ponad 10 proc. dochodu przez około 40 lat. Dla osób o niskich zarobkach może to być trudne do osiągnięcia.
Mimo to, jak zauważa CNBC, nawet jeśli taka kwota nie oznacza „bogactwa” w ścisłym sensie, dla wielu Amerykanów może znacząco poprawić sytuację finansową na emeryturze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze