Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą procesu akcesyjnego Ukrainy, w której znalazło się mocne odniesienie do polsko-ukraińskiego sporu historycznego. Europosłowie wyrazili ubolewanie z powodu decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” i zaapelowali o powrót do dialogu oraz działań na rzecz pojednania.
Sprawa symboliki związanej z Ukraińską Armią Powstańczą (UPA) stała się przedmiotem debaty w Parlamencie Europejskim. W środę europosłowie przyjęli poprawkę do rezolucji dotyczącej drogi Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej, odnoszącą się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu jednej z elitarnych jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwą „Bohaterów UPA”.
W przyjętym dokumencie Parlament Europejski wyraził ubolewanie nad – jak określono – „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją”. Europosłowie zwrócili uwagę, że kwestia ta jest szczególnie wrażliwa dla Polski, która od początku rosyjskiej agresji pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Ukrainy.
W rezolucji podkreślono, że pamięć o ofiarach UPA jest w polskim społeczeństwie wciąż żywa, a decyzje dotyczące symboli historycznych mogą wpływać na relacje między oboma państwami.
„Zwłaszcza w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją zaniedbano fakt, że kwestia ta jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa” – wskazano w dokumencie.
Poprawkę dotyczącą UPA zgłoszoną przez Europejską Partię Ludową, do której należą m.in. Koalicja Obywatelska i PSL, poparła zdecydowana większość europosłów. W jednym z głosowań za jej przyjęciem opowiedziało się 592 deputowanych, 42 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu.
Za poprawką zagłosowali przedstawiciele większości polskich ugrupowań – KO, PiS, PSL, Lewicy oraz Konfederacji.
Całą rezolucję dotyczącą procesu akcesyjnego Ukrainy poparło 460 europosłów, przeciw było 136, a 59 wstrzymało się od głosu.
W dokumencie Parlament Europejski podkreślił, że decyzja o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA” może szkodzić relacjom dobrosąsiedzkim i utrudniać rozwiązanie trudnych kwestii historycznych.
Europosłowie wezwali jednocześnie do „deeskalacji” i kontynuowania działań na rzecz pojednania między Polską a Ukrainą.
Debata w Strasburgu nie przebiegała spokojnie. Podczas głosowań pojawiły się ostre wymiany zdań między europosłami.
Europoseł PiS Jacek Ozdoba próbował zgłosić dodatkową poprawkę dotyczącą zakazu propagowania „banderyzmu”, jednak propozycja została odrzucona. Po głosowaniu pojawiły się wzajemne oskarżenia między przedstawicielami różnych frakcji politycznych.
Niemiecki europoseł Sergey Lagodinsky z grupy Zielonych krytykował zachowanie części deputowanych podczas debaty, apelując o reakcję władz Parlamentu. Z kolei francuski socjalista Raphael Glucksmann zarzucał niektórym politykom zachowania, które – jego zdaniem – przekraczały granice politycznej debaty.
Spór o UPA zaostrzył się po decyzji Wołodymyra Zełenskiego z końca maja, gdy ukraiński przywódca nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę nawiązującą do tej formacji.
Decyzja spotkała się z krytyką w Polsce. Głos w tej sprawie zabierali m.in. premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele polskiej dyplomacji. Prezydent Karol Nawrocki poinformował natomiast o decyzji odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
W odpowiedzi część ukraińskich polityków zdecydowała się zwrócić polskie odznaczenia. Dotyczyło to m.in. byłych prezydentów Ukrainy oraz przedstawicieli władz państwowych.
UPA pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w stosunkach polsko-ukraińskich. W Polsce formacja ta kojarzona jest przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi podczas II wojny światowej, szczególnie z rzezią wołyńską.
Według polskich historyków w 1943 roku oddziały UPA rozpoczęły masowe ataki na polską ludność cywilną na Wołyniu, które następnie objęły także część terenów Galicji Wschodniej. Szacunki dotyczące liczby polskich ofiar tych wydarzeń przekraczają 100 tysięcy osób.
Dla części Ukraińców UPA jest natomiast symbolem walki o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu.
Parlament Europejski w swojej rezolucji wskazał, że rozwiązanie tego sporu wymaga dialogu i wzajemnego zrozumienia. Jednocześnie środowe głosowanie pokazało, że kwestia pamięci historycznej pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów w relacjach Warszawy i Kijowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze