Cała Belgia sparaliżowana - trwa ogólnokrajowy strajk przeciwko planowanej reformie podwyższającej wiek emerytalny z 60 do 62 lat. Akcję zorganizowały 3 największe centrale związkowe, które zarzucają rządowi, że nie konsultował z nimi swoich propozycji.
Nie jeżdżą pociągi, także te międzynarodowe do Paryża i Londynu, autobusy, tramwaje, a w Brukseli też metro. Związkowcy ustawili również blokady na trasach wjazdowych do belgijskiej stolicy i ci, którzy przesiedli się do samochodów utknęli w korkach - mają one ponad 200 kilometrów długości.