Finał kampanii prezydenckiej 2025 obfituje w brudne chwyty, przecieki i wpadki kandydatów – od mieszkania 80-latka po słynny "kibel". Czy tak brudnej politycznej walki jeszcze nie widzieliśmy?
Atmosfera przed pierwszą turą wyborów przypomina polityczny thriller. Walka o pałac prezydencki przerodziła się w serię oskarżeń, prowokacji i barwnych, choć często niemerytorycznych inscenizacji. Nerwy udzielają się wszystkim, a brudne chwyty dominują w mediach i internecie. Kompromitujące materiały, plotki i wyolbrzymione potknięcia spychają merytoryczną debatę na dalszy plan, ustępując miejsca politycznej dramaturgii podsycanej przez media społecznościowe.