Przez cieśninę Ormuz ponownie zaczynają przepływać tankowce z ropą naftową, a sytuacja na jednym z kluczowych szlaków energetycznych świata budzi polityczne emocje i spory interpretacyjne między Waszyngtonem a Teheranem.
Statki, w tym jednostki przewożące ropę naftową, zaczęły opuszczać cieśninę Ormuz – poinformował w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Według jego relacji, ruch morski odbywa się obecnie bez zakłóceń, a południowy szlak tranzytowy ma być całkowicie bezpieczny.
„Statki zaczynają wypływać z cieśniny Ormuz, wiele z nich załadowanych ropą. Płyną południową »Autostradą«, która jest całkowicie bezpieczna, zabezpieczona i nieskazitelna. Są też inne szlaki podróży!!!” – napisał Trump w serwisie Truth Social, nie podając jednak szczegółów dotyczących sytuacji geopolitycznej w regionie.
Wspomniana przez niego „południowa autostrada” to prawdopodobnie trasa żeglugowa przebiegająca bliżej wybrzeża Omanu, wykorzystywana przez część jednostek już wcześniej. Według wcześniejszych doniesień, miały nią przepływać także tankowce opuszczające Zatokę Perską w okresach napięć w regionie.
W tle pozostaje kwestia porozumień dotyczących cieśniny Ormuz i relacji z Iranem. Według amerykańskich doniesień, zmiany w organizacji ruchu morskiego miały umożliwić zwiększenie przepływu ropy na globalne rynki – nawet do poziomu około 100 milionów baryłek w określonych okresach.
Jednocześnie sytuacja ma bezpośredni wpływ na rynki surowców. Po pojawieniu się informacji o zmianach w regionie cena ropy Brent spadła o około 5 procent, osiągając poziom 83 dolarów za baryłkę.
O wzroście aktywności w cieśninie Ormuz mówił również wiceprezydent USA J.D. Vance w rozmowie z CNBC. Zarówno on, jak i Donald Trump, podkreślali, że obecnie tranzyt odbywa się bez opłat pobieranych przez Iran.
Z kolei irańska agencja Fars przedstawia odmienną interpretację sytuacji, sugerując, że część informacji ma charakter propagandowy. W odpowiedzi J.D. Vance określił te doniesienia jako element „sprzedaży” narracji politycznej na użytek wewnętrzny Iranu, wskazując jednocześnie na ryzyko dezinformacji również w mediach międzynarodowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze