Tegoroczne wybory prezydenckie w USA przeszły do historii jako najdroższe w Stanach Zjednoczonych. Prognozowane wydatki sięgają 15.9 bilionów dolarów, w tym 2.7 miliardów zebranych na sam wyścig prezydencki, dzięki wsparciu największych amerykańskich miliarderów. Tak astronomiczne sumy pokazują jak ogromne znaczenie ma biznes na kształtowanie polityki.
Wybory prezydenckie 2024 w Stanach Zjednoczonych dobiegły końca, ale ich wyniki będą jeszcze długo rezonować w amerykańskiej polityce. Po raz pierwszy od lat więcej niż stu miliarderów wsparło kampanie kandydatów na prezydenta, co podkreśla rosnącą rolę elit finansowych w kształtowaniu sceny politycznej kraju. Choć większość spośród 813 najbogatszych Amerykanów pozostała na uboczu, 83 z nich zdecydowało się wesprzeć kampanię Kamali Harris, a 52 udzieliło wsparcia Donaldowi Trumpowi. Bloomberg zauważa, że wybory te różnią się od poprzednich ze względu na wysokie stawki polityczne i społeczne oraz ogromny potencjał wpływu na kierunek przyszłej polityki gospodarczej.