Proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, wkracza w decydującą fazę. We wtorek sąd ma poznać uzupełniającą opinię biegłego ds. rekonstrukcji wypadków. Ekspertyza ma odpowiedzieć na pytania dotyczące przebiegu zdarzenia i zarzutów podnoszonych przez obronę.
To jedna z najgłośniejszych tragedii drogowych ostatnich lat. We wrześniu 2023 roku na autostradzie A1 w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego doszło do wypadku, w którym zginęli rodzice i ich kilkuletni syn. Teraz, po miesiącach procesu, sąd zbliża się do momentu, który może mieć kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
We wtorek przesłuchany zostanie Michał Krzemiński – biegły sądowy specjalizujący się w rekonstrukcji zdarzeń drogowych. Przygotowana przez niego opinia uzupełniająca ma odnieść się do zarzutów obrony oraz wyjaśnić sporne kwestie dotyczące przebiegu wypadku.
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku wieczorem na autostradzie A1 w rejonie miejscowości Sierosław. Według ustaleń prokuratury i wcześniejszych opinii biegłych, kierujący BMW Sebastian M. poruszał się z ogromną prędkością i uderzył w tył samochodu Kia, którym podróżowała rodzina.
Po zderzeniu Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. W samochodzie zginęli ówczesny ówczesny 35-letni Patryk, jego żona Martyna oraz ich kilkuletni syn Oliwier.
Sebastian M. nie odniósł poważnych obrażeń. Po wypadku nie został zatrzymany, a gdy śledczy ustalili szczegóły zdarzenia, mężczyzna przebywał już poza Polską. Najpierw udał się do Niemiec, później do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Do kraju został sprowadzony dopiero w maju 2025 roku.
Jednym z najważniejszych elementów procesu jest ustalenie prędkości, z jaką poruszało się BMW w chwili wypadku. Według opinii biegłych samochód miał jechać co najmniej 308 km/h. Analiza danych pojazdu, śladów na miejscu zdarzenia oraz nagrań świadków miała wskazywać, że prędkość mogła być jeszcze większa.
Sebastian M. nie zgadza się z tymi ustaleniami. W trakcie składania wyjaśnień przekonywał, że jechał znacznie wolniej – początkowo wskazywał około 170 km/h, później mówił maksymalnie o 200 km/h. Twierdził, że nie mógł osiągnąć prędkości przekraczającej 300 km/h.
Obrona zakwestionowała również wcześniejsze opinie ekspertów, wskazując m.in. na możliwe błędy podczas oględzin miejsca zdarzenia oraz inne możliwe przyczyny wypadku.
W odpowiedzi na wątpliwości zgłoszone przez obronę przygotowano dodatkową analizę. Jej autorem jest Michał Krzemiński, jeden z najbardziej znanych polskich specjalistów w zakresie badania wypadków drogowych.
Jego wcześniejsze ustalenia były jednym z elementów, na których oparto zarzuty wobec Sebastiana M. Teraz biegły ma szczegółowo odpowiedzieć na pytania sądu i stron postępowania.
Proces zbliża się do końca. Po przesłuchaniu ekspertów sąd może przejść do kolejnego etapu postępowania.
Sebastianowi M. zarzucono spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna od momentu sprowadzenia do Polski pozostaje w areszcie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze