Coraz mniej osób spóźnia się do pracy. Obecnie co szósty Polak ma problemy ze zdążeniem do miejsca swojego zatrudnienia - pokazują najnowsze statystyki. Coraz bardziej popularnym tłumaczeniem staje się też poranny seks. Mimo to - jak ocenia ekspert rynku pracy Krzysztof Inglot - spóźnienia pracowników dużo kosztują.
Spóźnialscy to dla pracodawców strata 12 milionów złotych tygodniowo - oblicza ekspert. Jest jednak pozytywna zmiana - utrzymujący się kryzys i coraz trudniejsza sytuacja na rynku pracy powodują, że w porównaniu do roku ubiegłego do pracy spóźnia się o 3 procent mniej Polaków.