Reklama

Słynne „wiosłowanie” nie jest norweskie

Norweskie „wiosłowanie” stało się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazków piłkarskich mistrzostw świata 2026. Tysiące kibiców wykonujących synchroniczne ruchy wiosłami błyskawicznie podbiły media społecznościowe i światowe transmisje telewizyjne. Dla wielu fanów to nowy, oryginalny symbol norweskiego dopingu. Historia tego gestu okazuje się jednak znacznie bardziej zaskakująca. Choć dziś kojarzy się przede wszystkim z reprezentacją Norwegii, jego korzenie prowadzą nie na stadion, lecz pod scenę szwedzkiego zespołu metalowego.

MŚ 2026. Norwegowie zamienili „wiosłowanie” w znak rozpoznawczy mundialu

Piątek, dzień spotkania Norwegii z Francją, pokazał skalę fenomenu. „Wiosłowanie” dosłownie zdominowało Oslo. Przed Pałacem Królewskim wspólną akcję poprowadził były mistrz olimpijski i gwiazda biegów narciarskich Petter Northug. Według organizatorów w wydarzeniu uczestniczyło nawet 17 tysięcy osób.

Kilka godzin później ten sam widok można było oglądać na stadionie Ullevaal, gdzie mecz śledziło około 30 tysięcy kibiców. Równolegle gest wykonywano także podczas największego norweskiego festiwalu rockowego Tons of Rock, na którym bawiło się blisko 40 tysięcy fanów.

Reklama

W ciągu kilku dni „wiosłowanie” wyszło daleko poza piłkarskie trybuny. Norwescy kibice prezentowali je na ulicach miast, w nowojorskim Times Square, w przedszkolach, a nawet w domach opieki. Wszystko sprawiło, że charakterystyczny ruch błyskawicznie stał się jednym z nieoficjalnych symboli mundialu.

MŚ 2026. Pierwsze „wiosłowanie” nie było na stadionie. Trop prowadzi do Szwecji

Choć wielu kibiców mogło odnieść wrażenie, że gest narodził się podczas mundialu lub jest elementem norweskiej tradycji kibicowskiej, jego historia sięga znacznie dalej. Najstarszy dobrze udokumentowany przykład pochodzi z 2009 roku i nie ma nic wspólnego z futbolem.

Reklama

Po raz pierwszy charakterystyczne synchroniczne „wiosłowanie” pojawiło się podczas koncertu szwedzkiej grupy Amon Amarth na festiwalu Bloodstock Open Air w Wielkiej Brytanii. Zespół, który od lat inspiruje się mitologią nordycką i estetyką wikingów, wypracował wokół swoich występów wyjątkowy koncertowy rytuał.

W jego trakcie publiczność siada na ziemi i wykonuje wspólne ruchy przypominające wiosłowanie łodzią. W środowisku fanów metalu zwyczaj funkcjonuje pod nazwą „epic viking rowing” i od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów koncertów Amon Amarth. Popularność tego motywu dodatkowo umocnił utwór „Put Your Back Into The Oar”, wydany przez zespół w 2022 roku.

Reklama

Nieprzypadkowo właśnie ten trop wskazują organizatorzy norweskiego festiwalu Tons of Rock.

– W Norwegii „wiosłowanie” po raz pierwszy pojawiło się prawdopodobnie właśnie na naszym festiwalu. Amon Amarth występował u nas wielokrotnie i za każdym razem setki fanów tworzyły tzw. rowing pit – powiedział PAP rzecznik imprezy Lars Baade.

MŚ 2026. Od koncertów metalowych do piłkarskiego mundialu

Droga „wiosłowania” od koncertowej publiczności do stadionów okazała się zaskakująco krótka. Amon Amarth od lat regularnie koncertuje w Norwegii, gdzie wypracowany pod sceną rytuał szybko zdobył popularność wśród fanów ciężkiego grania. Z czasem gest zaczął żyć własnym życiem i przeniknął do kultury kibicowskiej.

Reklama

Także polscy słuchacze dobrze znają szwedzką grupę. Amon Amarth wielokrotnie występował w naszym kraju, między innymi podczas Mystic Festival w TAURON Arenie Kraków w 2019 roku. Jesienią 2026 roku muzycy ponownie odwiedzą Polskę, tym razem grając koncert w Gliwicach.

Tymczasem Norwegowie przeżywają swój najlepszy mundial od blisko trzech dekad. Reprezentacja wróciła na mistrzostwa świata po 28 latach przerwy i już po zwycięstwach 4:1 z Irakiem oraz 3:2 z Senegalem zapewniła sobie awans do fazy pucharowej jeszcze przed spotkaniem z Francją. We wtorek zagra z Wybrzeżem Kości Słoniowej o miejsce w 1/8 finału.

Reklama

Niezależnie od dalszych wyników jedno jest już pewne – „wiosłowanie” zapisało się w historii mundialu jako jeden z najbardziej charakterystycznych obrazków turnieju. Paradoks polega jednak na tym, że gest, który cały świat utożsamia dziś z Norwegią, narodził się nie wśród norweskich kibiców, lecz w społeczności fanów szwedzkiego zespołu metalowego.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama