Reklama

Historia jak z filmu dobiegła końca. Nie żyje głos Bostonu

Nie żyje Tommy DeCarlo – wokalista legendarnej rockowej grupy Boston. Artysta zmarł 9 marca po walce z rakiem mózgu. Jego historia była jedną z najbardziej niezwykłych w świecie muzyki – z fana zespołu i pracownika banku stał się jego głównym wokalistą.

Świat rocka żegna Tommy’ego DeCarlo, wokalistę legendarnej amerykańskiej grupy Boston. Artysta zmarł 9 marca 2026 roku po kilku miesiącach walki z chorobą nowotworową. Informację o jego śmierci przekazała rodzina w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych.

„Z ciężkimi sercami dzielimy się wiadomością o odejściu w poniedziałek 9 marca naszego taty, Tommy’ego DeCarlo. Po tym, jak we wrześniu ubiegłego roku zdiagnozowano u niego raka mózgu, walczył do samego końca z niezwykłą siłą i odwagą” – napisali bliscy artysty.

Reklama

Muzycy zespołu Boston podkreślili, że DeCarlo był nie tylko znakomitym wokalistą, ale także osobą niezwykle pracowitą i oddaną muzyce. W oficjalnym komunikacie przypomnieli, że pojawił się w zespole w niezwykłych okolicznościach i pomógł mu przetrwać trudny moment w historii.

„Tommy pojawił się niemal znikąd, by uratować Boston w 2007 roku i dać nam wszystkim dodatkowe dziesięć lat niezapomnianych koncertów” – napisali członkowie zespołu, wspominając jego energię sceniczną i wyjątkowy głos.

Historia DeCarlo była jedną z najbardziej niezwykłych w świecie muzyki rockowej. Urodzony w 1965 roku artysta od młodości był wielkim fanem zespołu Boston. W latach 90. zaczął nagrywać covery swoich ulubionych piosenek grupy i publikować je w internecie. Nagrania trafiły w końcu do założyciela zespołu, gitarzysty i kompozytora Tom Scholz.

Reklama

W tamtym czasie DeCarlo nie był zawodowym muzykiem – pracował w banku jako specjalista od kredytów, a muzyka była jego pasją. Wszystko zmieniło się w 2007 roku po tragicznej śmierci wieloletniego wokalisty zespołu, Brad Delp. To właśnie wtedy Scholz zaproponował DeCarlo miejsce za mikrofonem.

Dla fana zespołu była to spełniona fantazja – z dnia na dzień bankowiec stał się wokalistą legendarnej grupy rockowej. Przez kolejne lata występował z Bostonem na koncertach w Stanach Zjednoczonych i na świecie, zdobywając uznanie fanów.

Reklama

Sam zespół Boston powstał w 1975 roku i szybko zdobył ogromną popularność. Ich debiutancki album „Boston” stał się jednym z najlepiej sprzedających się debiutów w historii rocka i w 2025 roku osiągnął status 17-krotnej platynowej płyty. Kolejne wydawnictwa, takie jak „Don’t Look Back” czy „Third Stage”, również zdobyły wielokrotną platynę. Łącznie grupa sprzedała ponad 75 milionów płyt na całym świecie.

Perkusista zespołu Jeff Neal podkreślał, że fenomen Bostonu od początku opierał się przede wszystkim na muzyce. Charakterystyczne brzmienie zespołu, stworzone przez Toma Scholza, stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w historii rocka.

Reklama

Tommy DeCarlo zmagał się z chorobą od września 2025 roku, kiedy zdiagnozowano u niego raka mózgu. Zmarł 9 marca 2026 roku – dokładnie 19 lat po śmierci swojego poprzednika w zespole, Brada Delpa.

Dla fanów rocka DeCarlo pozostanie symbolem niezwykłej historii – dowodem na to, że pasja i marzenia mogą zaprowadzić na największe sceny świata.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama