Resort rolnictwa zlecił pilne kontrole wołowiny importowanej z Brazylii po sygnałach, że do obrotu w Unii Europejskiej mogły trafić partie mięsa z niedozwolonym estradiolem. Wiceminister Małgorzata Gromadzka zapewnia, że służby sprawdzają napływ produktów do Polski, a na razie nie ma potwierdzenia, by wskazane partie były na krajowym rynku.
Sprawa dotyczy brazylijskiej wołowiny, w której wykryto estradiol – hormon zakazany w Unii Europejskiej. Z doniesień o kontroli przeprowadzonej przez holenderski urząd ds. bezpieczeństwa żywności wynika, że wykryto sześć przesyłek mięsa z pozostałościami tej substancji. Estradiol bywa wykorzystywany w hodowli m.in. do stymulowania rui i wspomagania wzrostu zwierząt, a jego obecność w żywności jest w UE niedopuszczalna.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informuje o natychmiastowej reakcji inspekcji. Wiceminister Małgorzata Gromadzka przekazała w serwisie X, że zlecono pilne kontrole i weryfikację sygnałów dotyczących importu.
„Sprawdzamy napływ produktów do Polski i weryfikujemy wszystkie sygnały. Na ten moment nie ma informacji, aby wskazane partie trafiły na polski rynek. Działamy prewencyjnie, by zapewnić pełne bezpieczeństwo żywności” – napisała.
Według informacji publikowanych w związku ze sprawą część wykrytych partii była już rozdystrybuowana w ramach unijnego rynku. W jednej z relacji podano, że cztery z sześciu partii zostały wprowadzone do obrotu, a łączna masa dystrybuowanego mięsa miała wynieść 62 781 kg. Dwie pozostałe przesyłki – po ok. 25 ton każda – miały zostać zatrzymane, zanim trafiły do sprzedaży.
Po ujawnieniu nieprawidłowości uruchomiono alert w unijnym systemie wczesnego ostrzegania dla żywności i pasz (RASFF), który służy do szybkiego informowania o ryzyku i wstrzymywania dystrybucji niebezpiecznych partii.
Temat wywołał dodatkowe napięcie, bo pojawia się w momencie ostrej debaty o handlu z krajami Mercosur. Minister rolnictwa Stefan Krajewski sygnalizował wcześniej prace nad rozwiązaniami, które mają umożliwiać skuteczniejsze kontrolowanie i blokowanie produktów spoza UE, jeśli nie spełniają europejskich norm. W tym kontekście resort wskazywał też na działania kierowane do Komisji Europejskiej i wątek skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE związanej z umową UE–Mercosur.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze