Reklama

Iran ostrzega Europę. Padły mocne słowa

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei skierował mocne ostrzeżenie do krajów europejskich, które rozważają wsparcie działań Izraela i USA wobec Teheranu. „Każdy taki akt byłby uznany za współudział w agresji” – podkreślił.

Po sobotnich atakach USA i Izraela na Iran napięcie na Bliskim Wschodzie rośnie. W odpowiedzi Teheran ostrzeliwał bazy amerykańskie w regionie oraz cele w Izraelu. Dotychczas nie odnotowano strat wśród personelu państw europejskich stacjonujących w rejonie.

W reakcji na deklaracje Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, które zadeklarowały gotowość do obrony swoich interesów i – w razie potrzeby – działań wymierzonych w irańskie zdolności rakietowe i dronowe, Esmail Bagei stanowczo ostrzegł europejskie stolice. – To byłby akt wojny. Każdy taki akt przeciwko Iranowi byłby uważany za współudział w agresji – powiedział rzecznik podczas spotkania z dziennikarzami, cytowanego przez AFP.

Reklama

Władze Londynu, Paryża i Berlina podkreślają, że ewentualne inicjatywy miałyby charakter obronny i służyłyby ochronie interesów ich państw w regionie. Eksperci oceniają jednak, że eskalacja wypowiedzi może zwiększać ryzyko niebezpiecznych konfrontacji, zwłaszcza w obszarze Zatoki Perskiej, gdzie obecność wojskowa USA i krajów europejskich jest znaczna.

Iran w ten sposób sygnalizuje, że każde włączenie się państw europejskich w konflikt mogłoby zostać potraktowane jako bezpośrednie zagrożenie, co komplikuje wysiłki dyplomatyczne na rzecz deeskalacji sytuacji w regionie.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama