Gdybym był dowódcą NKWD lub UB na Podlasiu, zaraz po wojnie, myślę, że byłbym bardzo zadowolony, że działa tam niejaki "Bury" ze swoim oddziałem - brygadą Narodowego Związku Wojskowego. Jeszcze bardziej byłbym zadowolony jako agent FSB na Podlasiu, już w XXI wieku, że ciągle istnieje legenda "Burego", zarówno ta "czarna" jak i ta "bohaterska".
Jak wynika z najnowszych badań, Bury dokonał trzech krwawych jatek - w Zaleszanach, Zaniach oraz zabójstwo furmanów w Puchałach.