Sąd Okręgowy w Katowicach ogłosił prawomocny wyrok w głośnej sprawie śmierci 30-letniej Izabeli, która zmarła w 2021 roku po pobycie w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie. Trzech lekarzy oskarżonych w procesie zostało skazanych na bezwzględne kary więzienia od roku do półtora roku oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu. Sprawa od początku miała wymiar znacznie szerszy niż jedna tragedia – stała się punktem zapalnym ogólnopolskiej debaty o bezpieczeństwie pacjentek i praktyce postępowania w sytuacjach zagrożenia życia w ciąży.
Izabela trafiła do szpitala we wrześniu 2021 roku, gdy w 22. tygodniu ciąży odeszły jej wody płodowe. Wcześniej u płodu rozpoznano wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego, a jej bliscy od początku wskazywali, że zbyt długo zwlekano z zakończeniem ciąży, co – w ich ocenie – miało znaczenie dla finału tej historii. Śmierć 30-latki wywołała w całym kraju protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”.
W lipcu 2025 roku Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał trzech lekarzy za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, a jednego z nich również nieumyślnego spowodowania śmierci. Orzeczenie nie było prawomocne – odwołania złożyły zarówno obrona, jak i prokuratura. We wtorek sąd odwoławczy w Katowicach częściowo zmienił rozstrzygnięcie, zaostrzając kary: wszyscy trzej lekarze zostali prawomocnie skazani na bezwzględne więzienie w wymiarze od roku do półtora roku oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu.
Według relacji z sali sądowej, sąd okręgowy uwzględnił apelację prokuratury i orzekł bezwzględne więzienie wobec lekarza, który zastępował ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego. W pierwszej instancji miał on karę w zawieszeniu; po rozpoznaniu apelacji sąd ją zaostrzył. Jednocześnie jawna była wyłącznie sentencja wyroku, natomiast uzasadnienie odczytano bez udziału dziennikarzy – proces toczył się z wyłączeniem jawności.
Po ogłoszeniu wyroku pełnomocniczka bliskich zmarłej, mec. Jolanta Budzowska, oceniła, że rozstrzygnięcie „odpowiada poczuciu sprawiedliwości”. Zwróciła uwagę, że w jej ocenie zaostrzenie kary wobec lekarza pełniącego obowiązki ordynatora ma znaczenie, bo odpowiadał on nie tylko za decyzje medyczne, ale też za organizację pracy na oddziale.
Sprawa miała także wymiar instytucjonalny. Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia wykazała nieprawidłowości w organizacji i jakości opieki nad pacjentką, a szpital został ukarany karą finansową sięgającą blisko 650 tys. zł. Rzecznik praw pacjenta stwierdził naruszenie praw pacjentki i wskazywał na potrzebę wdrożenia oraz doprecyzowania procedur, w tym dotyczących postępowania w razie wstrząsu septycznego i w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety.
W 2023 roku doszło do ugody pomiędzy bliskimi zmarłej a ubezpieczycielem szpitala. Jej warunki pozostały poufne – strony nie ujawniły szczegółów porozumienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze