W drodze powrotnej z Libanu papież Leon XIV na pokładzie samolotu tradycyjnie odpowiadał na pytania dziennikarzy z całego świata. Jedno z nich dotyczyło jego wyboru na głowę kościoła. Papież uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej konklawe. znaczenie oddania życia Bogu i pozwolenia Mu „prowadzić drogę”.
W drodze powrotnej z Libanu papież Leon XIV na pokładzie samolotu tradycyjnie odpowiadał na pytania dziennikarzy z całego świata. Jedno z nich dotyczyło jego wyboru na głowę kościoła. Papież uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej konklawe. „Myślałem o przejściu na emeryturę, ale zamiast tego poddałem się Bogu" - odpowiedział Leon XIV.
Niektórzy musza pracować dalej
Cindy Wooden z CNS zadała pytanie o tym co czuł kiedy konklawe zadecydowało o jego wyborze.
- Cóż, moja pierwsza myśl była taka, że zaledwie rok lub dwa lata temu też myślałem o tym, aby pewnego dnia przejść na emeryturę. Pomyślałem "najwyraźniej otrzymałeś ten dar".
Papież zażartował, że niektórzy z nas będą nadal pracować w przeciwieństwie do dziennikarki pani Wooden, która w grudniu odchodzi na emeryturę.
Papież poinformował, że bardzo ściśle wiery w tajemnicę Konklawe. Zdaje sobie jednak sprawę, że pojawiały się różne wywiady, które ode, chociaż wiem, że zdarzały się publiczne wywiady, podczas których pewne rzeczy zostały ujawniane.
Wszystko w rękach Boga
"Dzień przed wyborami powiedziałem reporterce, która przyłapała mnie na ulicy, gdy szedłem na lunch do augustianów po drugiej stronie ulicy, i zapytała: „Co o tym myślisz?”. Zostałeś jednym z kandydatów!”. A ja po prostu powiedziałam: „Wszystko jest w rękach Boga”. Głęboko w to wierzę." - wyjaśnił Leon XIV.
Papież przypomniał historię jednego dziennikarza, który zapytał o tytuł jednej książki, oprócz dzieł św. Augustyna, którą można przeczytać, żeby zrozumieć kim jest Prevost.
"Przyszło mi na myśl kilka, ale jedną z nich jest książka zatytułowana „Praktyka obecności Boga”. To bardzo prosta książka, napisana wiele lat temu przez kogoś, kto nie podaje nawet swojego nazwiska, czyli brata Lawrence’a" - zdradził.
Według Leona XIV opisuje ona "rodzaj modlitwy i duchowości, w której po prostu oddaje się Panu swoje życie i pozwala Panu prowadzić.
"Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o mnie, to jest to moja duchowość od wielu lat" - oświadczył.
"Panie, Ty rządzisz"
Papież przypomniał, że już raz został powołany do służby w miejscach, o których nigdy nie myślał, że przyjdzie mu sprawować posługę. Tak było kiedy mieszkał w Peru, w latach terroryzmu i pośród wielkich wyzwań i problemów.
"Ufam Bogu i tym przesłaniem dzielę się ze wszystkimi ludźmi" - oznajmił papież.
Na pytanie jak to było odpowiedział, że kiedy zobaczył, jak się sprawy mają, po prostu pogodził się z tym faktem i uznał, że to może stać się rzeczywistością.
- Wziąłem głęboki oddech i powiedziałem, zaczynamy, Panie, Ty rządzisz, Ty prowadzisz - mówił papież Leon XIV na pokładzie samolotu odpowiadając na pytanie dziennikarki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze