Ukraińskie służby antykorupcyjne badają sprawę legalizacji około 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln zł) rzekomo powiązanych z budową luksusowego osiedla pod Kijowem. Według informacji Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP), w gronie podejrzanych znaleźli się m.in. były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak, były wicepremier Ołeksij Czernyszow oraz biznesmen Tymur Mindicz. Sprawa, powiązana z operacją „Midas”, obejmuje rozbudowany wątek domniemanej korupcji i prania pieniędzy w sektorze inwestycji i energetyki.
Według komunikatów cytowanych przez media i SAP, kluczowym elementem sprawy ma być projekt prywatnego osiedla domów jednorodzinnych z kompleksem spa, zlokalizowanego we wsi Kozyn w obwodzie kijowskim.
Śledczy ustalili, że inwestycja miała być realizowana od 2020 roku, kiedy Czernyszow pełnił funkcję ministra rozwoju wspólnot i terytoriów Ukrainy. Projekt – jak twierdzą organy antykorupcyjne – miał mieć charakter prywatny, a jego finansowanie odbywało się poprzez spółdzielnię mieszkaniowo-budowlaną kontrolowaną przez byłego wicepremiera.
Według ustaleń SAP, środki na realizację inwestycji miały pochodzić częściowo z gotówki powiązanej z rzekomym procederem prania pieniędzy.
Co istotne, wątek śledztwa obejmuje także osoby, które miały być „sąsiadami” na luksusowym osiedlu – w tym Jermaka oraz wpływowego biznesmena Mindicza.
Jak wynika z informacji śledczych, inwestycja była prowadzona przez spółdzielnię mieszkaniowo-budowlaną, która miała pozostawać pod wpływem Czernyszowa. To właśnie przez ten podmiot – według SAP – miały przepływać środki finansowe, w tym gotówka pochodząca z nielegalnych źródeł.
Organy antykorupcyjne twierdzą, że schemat mógł stanowić element szerszego systemu prania pieniędzy, który wcześniej był już przedmiotem działań w ramach operacji specjalnej „Midas” Operacja Midas.
W tym kontekście pojawiają się także wątki związane z sektorem energetycznym, w szczególności z państwowym operatorem elektrowni jądrowych Enerhoatom. Według wcześniejszych ustaleń śledczych, w branży miały funkcjonować mechanizmy korupcyjne polegające na pobieraniu łapówek w wysokości 10–15 proc. wartości kontraktów.
Jednym z kluczowych elementów wcześniejszych ustaleń NABU i SAP był tzw. „back office” w centrum Kijowa Kijów, przez który miały przechodzić nielegalne środki finansowe.
Według śledczych, przez ten system mogło zostać „przepuszczonych” około 100 mln dolarów. Mechanizm miał służyć legalizacji pieniędzy pochodzących z korupcyjnych kontraktów.
Właśnie te wątki stanowią tło dla obecnego śledztwa dotyczącego luksusowego osiedla pod Kijowem, które – jak twierdzą prokuratorzy – mogło być jednym z elementów szerszej siatki przepływu nielegalnych środków.
Według SAP, Andrij Jermak miał być jednym z uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się legalizacją dużych kwot pieniędzy. W ocenie prokuratury istnieje ryzyko, że jako były wysoko postawiony urzędnik mógłby próbować unikać odpowiedzialności.
Śledczy wskazują m.in. na:
SAP wnioskowała o zastosowanie kaucji w wysokości 180 mln hrywien jako alternatywy dla aresztu.
Jednocześnie prokuratura podkreśliła, że prezydent Wołodymyr Zełenski nie jest objęty żadnym postępowaniem w tej sprawie.
Według informacji przywoływanych przez media, Jermak w 2025 roku zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Prezydenta w związku z toczącym się śledztwem. Wcześniej jego mieszkanie miało zostać przeszukane przez NABU w ramach działań operacji „Midas”.
Sam zainteresowany miał zaprzeczać posiadaniu luksusowych nieruchomości i ograniczać komentarze, wskazując, że odniesie się do sprawy dopiero po zakończeniu czynności śledczych.
Z kolei Czernyszow oraz jego otoczenie – według SAP – mieli być kluczowymi wykonawcami i organizatorami mechanizmu inwestycyjnego powiązanego z osiedlem w Kozynie.
Śledztwo wpisuje się w szerszy kontekst walki ukraińskich organów antykorupcyjnych z systemowymi nadużyciami w sektorze publicznym i energetycznym.
Operacja „Midas” ujawniła wcześniej rozbudowaną sieć powiązań, w której – według śledczych – funkcjonowały mechanizmy pobierania łapówek od kontrahentów państwowych spółek oraz ich późniejszej legalizacji.
Obecna sprawa, dotycząca luksusowego osiedla pod Kijowem, ma być – według SAP – kolejnym elementem tego samego systemu finansowego, w którym łączyły się interesy polityczne, biznesowe i administracyjne.
Ukraiński Wyższy Sąd Antykorupcyjny kontynuuje rozpatrywanie środków zapobiegawczych wobec podejrzanych. Kolejne posiedzenia mają wyjaśnić, czy wobec Jermaka i pozostałych osób zostaną zastosowane areszt, kaucja lub inne środki ograniczające swobodę.
Sprawa, która już teraz obejmuje jedne z najgłośniejszych nazwisk ukraińskiej sceny politycznej i biznesowej, pozostaje w toku i – jak podkreślają śledczy – może mieć dalsze, szerokie konsekwencje dla ukraińskiego życia publicznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze