Maciek Szczerbowski i Chris Lavis zostali laureatami Oscara za krótkometrażową animację „The Girl Who Cried Pearls”. Dla filmowego duetu to wyjątkowe wyróżnienie – na statuetkę mieli już szansę kilkanaście lat temu, gdy ich wcześniejsza produkcja zdobyła nominację do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Maciek Szczerbowski i Chris Lavis zdobyli Oscara w kategorii najlepszej krótkometrażowej animacji za film „The Girl Who Cried Pearls”. Produkcja pokonała kilka innych tytułów nominowanych w tej kategorii i przyniosła twórcom długo wyczekiwane wyróżnienie od Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Podczas gali twórcy nie kryli wzruszenia i podziękowali osobom, które wspierały ich w wieloletniej pracy nad filmem. Chris Lavis w żartobliwy sposób odniósł się do czasu potrzebnego na realizację animacji.
– Wydaje mi się, że wielu ludzi sądzi, iż trzeba mieć ogromną cierpliwość, żeby przez pięć lat kręcić film z lalkami. W rzeczywistości jeszcze więcej cierpliwości potrzeba, żeby żyć z kimś, kto przez pięć lat kręci film z lalkami – powiedział ze sceny, dziękując swojej żonie i córce.
Z kolei Maciek Szczerbowski podkreślił znaczenie środowiska artystycznego, w którym powstał film. Podziękował współpracownikom oraz społeczności twórców z Montrealu, gdzie obaj artyści mieszkają i pracują.
Nagrodzona animacja „The Girl Who Cried Pearls” opowiada historię ubogiego chłopca zakochanego w dziewczynce, której łzy zamieniają się w perły. Chłopiec zaczyna sprzedawać je w lombardzie, jednak z czasem pojawia się chciwość i rosnące żądania kupca, który domaga się coraz większej liczby kosztownych klejnotów.
Film wyróżnia się nie tylko fabułą, ale także charakterystyczną techniką animacji poklatkowej, wymagającą ogromnej precyzji i czasu.
Dla Szczerbowskiego i Lavisa nie jest to pierwsze spotkanie z oscarową galą. Już w 2007 roku ich film „Madame Tutli-Putli” zdobył dwie nagrody na festiwalu w Cannes i otrzymał nominację do Oscara. Wówczas jednak statuetka trafiła do innych twórców.
Tegoroczny triumf można więc uznać za zwieńczenie wieloletniej pracy i konsekwentnego rozwijania własnego stylu w świecie animacji.
Maciek Szczerbowski urodził się w Poznaniu, jednak jeszcze jako dziecko wyemigrował z rodziną do Kanady. Stało się to tuż przed wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego. To właśnie w Kanadzie dorastał, zdobywał wykształcenie i rozwijał swoją pasję do tworzenia animacji.
Z czasem stał się jednym z rozpoznawalnych twórców tej dziedziny w Kanadzie, a jego projekty zdobywały uznanie na międzynarodowych festiwalach filmowych.
Mimo wielu lat spędzonych za oceanem nie ukrywa, że nadal czuje silną więź z krajem swojego urodzenia. Jak mówił w jednym z wywiadów, czuje się Kanadyjczykiem, ale jednocześnie podkreśla, że Polska wciąż pozostaje ważną częścią jego tożsamości.
Oscar za „The Girl Who Cried Pearls” jest kolejnym dowodem na to, że polscy twórcy z powodzeniem zaznaczają swoją obecność na światowej scenie filmowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze