Wojsko amerykańskie uratowało drugiego pilota z załogi myśliwca F-15 zestrzelonego w piątek nad Iranem.
— MAMY GO! Moi drodzy Amerykanie, w ostatnich kilku godzinach wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jedną z najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratunkowych w historii USA — napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social, informując o odnalezieniu oficera, który zaginął w piątek po zestrzeleniu nad Iranem amerykańskiego myśliwca.
Jak dodał, mężczyzna „odniósł obrażenia, ale wszystko będzie z nim w dobrze”.
— Ten dzielny wojownik znajdował się na wrogim terytorium, w niebezpiecznych górach Iranu, ścigany przez naszych wrogów — ujawnił Trump.
Dodał, że na jego rozkaz „wojsko amerykańskie wysłało dziesiątki samolotów uzbrojonych w najgroźniejszą broń świata, żeby odzyskać”, a w akcji „nie było ofiar wśród Amerykanów”.
Potwierdził też, że pierwszy członek załogi myśliwca został uratowany w sobotę.
— Nie potwierdzaliśmy tego, ponieważ nie chcieliśmy narażać na szwank naszej drugiej operacji ratunkowej — uzasadnił. — NIGDY NIE OPUŚCIMY ŻADNEGO AMERYKAŃSKIEGO WOJOWNIKA!
Krótko po publikacji wpisu Donalda Trumpa półoficjalna irańska agencja informacyjna Tasnim, cytowana przez Reuters, przekazała – powołując się na irańskie siły zbrojne – że nad prowincją Isfahan zestrzelono trzy amerykańskie statki powietrzne: transportowy C-130 oraz dwa śmigłowce Black Hawk. Maszyny te miały uczestniczyć w akcji poszukiwawczej pilota z załogi myśliwca F-15.
Informacja ta, dotąd niepotwierdzona przez władze Stanów Zjednoczonych, pojawiła się wkrótce po komunikacie irańskiej Gwardia Rewolucyjna o zniszczeniu kilku „wrogich obiektów latających” podczas amerykańskiej operacji ratunkowej.
Według doniesień BBC, także strona irańska prowadziła poszukiwania amerykańskiego żołnierza. Wojsko miało wyznaczyć nagrodę w wysokości około 66 tys. dolarów za schwytanie żywego członka załogi USA.
Z kolei dziennik The New York Times, powołując się na źródła w administracji amerykańskiej, podał, że w nocy z soboty na niedzielę w Iranie komandosi Navy SEALs przeprowadzili operację mającą na celu ewakuację rannego pilota. Miał on katapultować się po zestrzeleniu myśliwca przez siły irańskie.
Wcześniej tego samego dnia Tasnim informowała – za lokalnymi władzami – że w wyniku amerykańskich nalotów na obszar, gdzie przypuszczalnie przebywał zaginiony pilot, zginęło co najmniej pięć osób. Jak zaznaczyła BBC, nie ma pewności, czy ataki były bezpośrednio związane z akcją poszukiwawczo-ratunkową.
Myśliwiec F-15 był pierwszą amerykańską maszyną, która rozbiła się na terytorium Iran od 28 lutego, kiedy rozpoczął się konflikt z udziałem USA i Izraela.
Jak wyliczyła stacja CNN, od początku walk zniszczono co najmniej siedem amerykańskich samolotów wojskowych z załogą. W piątek, oprócz F-15, USA straciły również szturmowiec A-10 Warthog, który rozbił się nad cieśniną Ormuz. Według The New York Times pilot tej maszyny zdołał się katapultować i został bezpiecznie ewakuowany.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze