Koncern Meta Platforms przygotowuje jedną z największych redukcji zatrudnienia w ostatnich latach. Pracę może stracić około 10 proc. załogi, czyli blisko 8 tys. osób. Decyzja ma bezpośredni związek z rosnącymi inwestycjami w sztuczną inteligencję i zmianą modelu funkcjonowania firmy.
Według informacji przekazanych pracownikom, redukcje obejmą około 10 proc. zatrudnionych. Oznacza to nawet 8 tys. osób na całym świecie. Zwolnienia mają wejść w życie w maju.
To jednak nie koniec zmian kadrowych. Firma planuje również zrezygnować z obsadzenia około 6 tys. otwartych stanowisk, które wcześniej zamierzała wypełnić.
Powodem decyzji są rosnące nakłady na rozwój sztucznej inteligencji. Meta intensywnie inwestuje w infrastrukturę, centra danych oraz specjalistów zajmujących się tworzeniem zaawansowanych modeli AI.
Jak wynika z informacji spółki, celem jest zwiększenie efektywności działania i dostosowanie organizacji do nowych realiów technologicznych. Jednocześnie rozwój AI pozwala realizować część zadań przy mniejszym udziale zespołów ludzkich.
Nie jest to pierwsza taka decyzja w ostatnich latach. Meta już wcześniej ograniczała zatrudnienie, próbując zredukować koszty i uporządkować strukturę firmy. Obecne działania wpisują się w szerszy trend w branży technologicznej.
Podobne ruchy podejmują także inne globalne koncerny, które równolegle zwiększają wydatki na rozwój sztucznej inteligencji i automatyzację procesów.
Eksperci wskazują, że obecna fala zwolnień to efekt głębokiej zmiany w sektorze nowych technologii. Firmy ograniczają zatrudnienie, jednocześnie inwestując miliardy dolarów w AI i narzędzia automatyzujące pracę.
Zmiany te prowadzą do przekształcenia struktury zatrudnienia. Coraz większe znaczenie mają wysoko wyspecjalizowani eksperci od sztucznej inteligencji, a liczba stanowisk w tradycyjnych obszarach działalności stopniowo maleje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze