Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała wniosek do Głównego Inspektora Pracy o wszczęcie kontroli w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Sprawa dotyczy działań władz ZUS wobec Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.
Jak poinformowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, powodem interwencji są informacje o podważaniu legalności działania związku oraz uniemożliwianiu członkom organizacji odprowadzania składek członkowskich.
Na początku maja Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że Związkowa Alternatywa działająca w ZUS nie ma podstaw prawnych do udziału w negocjacjach z pracodawcą, w tym dotyczących wynagrodzeń.
Stanowisko Zakładu jest związane z wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 23 kwietnia 2026 roku. Sprawa dotyczyła byłej pracownicy ZUS, która powoływała się na ochronę przysługującą działaczom związkowym. Sąd uznał, że nie ma podstaw do stosowania wobec niej przepisów ustawy o związkach zawodowych.
Według ZUS sąd miał stwierdzić, że powstanie Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w Zakładzie było obarczone istotnymi uchybieniami i organizacja nie została utworzona zgodnie z prawem.
Innego zdania są przedstawiciele związku. Przewodniczący Związkowej Alternatywy Piotr Szumlewicz ocenił stanowisko ZUS jako „skandaliczne”. Jak podkreślał w rozmowie z PAP, wyrok dotyczył indywidualnej sprawy pracowniczej, a nie bezpośrednio legalności funkcjonowania całego związku zawodowego.
Resort pracy poinformował, że ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk 20 maja wystąpiła do Głównego Inspektora Pracy o przeprowadzenie kontroli w zakresie możliwego naruszenia prawa pracy przez pracodawcę.
Ministerstwo zwróciło uwagę, że zarząd ZUS powołuje się na jedno orzeczenie sądowe, podczas gdy – według związkowców – istnieją również inne wyroki, które mają potwierdzać legalność działania organizacji.
Zdaniem ministry działania zarządu ZUS „mogą nosić znamiona utrudniania działalności związkowej”.
– Jako ministra pracy wielokrotnie interweniowałam w obronie pracowników i organizacji związkowych działających w prywatnych firmach, kiedy ich prawo do zrzeszania się, walki o wyższe pensje i lepsze warunki pracy było łamane. Te same prawa przysługują pracownikom administracji publicznej – podkreśliła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Szefowa resortu zaznaczyła również, że oczekuje prowadzenia dialogu społecznego w dobrej wierze oraz poszanowania wolności związkowych.
Spór wokół Związkowej Alternatywy toczy się równolegle z negocjacjami płacowymi prowadzonymi w ZUS.
Związki zawodowe domagają się podwyżek wynagrodzeń średnio o 1200 zł brutto dla każdego pracownika. Zarząd Zakładu zaproponował natomiast podwyżkę w wysokości 200 zł na etat, co – wraz z dodatkowymi składnikami wynikającymi z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy – ma dawać 284 zł brutto. Dodatkowo pracownikom zaproponowano jednorazową nagrodę w wysokości 3400 zł brutto.
ZUS zapewnia jednocześnie, że mimo trwających negocjacji obsługa klientów odbywa się na bieżąco, a funkcjonowanie placówek nie jest zakłócone.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze