Wakacyjny wypoczynek nad Bałtykiem w wielu miejscach musiał zejść na dalszy plan. W czwartek w południe zamkniętych było ponad 40 kąpielisk. Powodem są zarówno groźne warunki pogodowe, jak i zakwit sinic, który sparaliżował część popularnych plaż w północnej Polsce.
Sezon letni nad polskim morzem nie wszędzie sprzyja bezpiecznemu wypoczynkowi. Jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w czwartek w południe ponad 40 kąpielisk nad Bałtykiem pozostawało zamkniętych. Na wielu plażach powiewają czerwone flagi, a ratownicy apelują o bezwzględne przestrzeganie zakazu kąpieli.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w województwie zachodniopomorskim, gdzie zamknięto blisko 30 kąpielisk. W miejscowościach takich jak Mielno, Sarbinowo, Chłopy, Dąbki czy Łazy ratownicy zdecydowali o wprowadzeniu zakazu kąpieli ze względu na silny wiatr, wysokie fale oraz niebezpieczne prądy wsteczne. To właśnie one stanowią jedno z największych zagrożeń dla osób przebywających w wodzie — mogą wciągnąć kąpiących się w głąb morza nawet przy pozornie spokojnej powierzchni.
Z kolei w województwie pomorskim sytuację pogorszył zakwit sinic, który doprowadził do zamknięcia 12 kąpielisk, m.in. w Gdańsku i Sopocie. Eksperci GIS ostrzegają, że kontakt z wodą skażoną sinicami może powodować podrażnienia skóry, wysypkę oraz zaczerwienienie oczu. W przypadku połknięcia wody mogą pojawić się również dolegliwości żołądkowo-jelitowe, takie jak bóle brzucha, wymioty czy biegunka.
Zakwity sinic to zjawisko sezonowe, które nasila się szczególnie w okresie wysokich temperatur, przy jednoczesnym braku opadów i słabym wietrze. Sprzyja im także obecność związków fosforu w wodzie, które przyspieszają ich rozwój.
Służby apelują, by przed wejściem do wody zawsze sprawdzać aktualne komunikaty ratowników i GIS. Czerwona flaga oznacza jedno — absolutny zakaz kąpieli, którego nie wolno ignorować, nawet jeśli warunki wydają się poprawiać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze