Reklama

Zakaz dla Książula? Hotel odkręca sprawę

Spór po wizycie Książula w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie ma kolejny ciąg. Youtuber poinformował, że po krytycznej recenzji miał zostać wpisany wraz z ekipą na listę osób niepożądanych w obiektach sieci. Gdy próbował zarezerwować pobyt, usłyszał odmowę. Później w Mikołajkach przedstawiciele hotelu mieli zapewnić, że żaden zakaz nie obowiązuje.

Krytyczna recenzja i zwrot pieniędzy

Sprawa zaczęła się po publikacji materiału Książula z pobytu w nowo otwartym Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Youtuber, czyli Szymon Nyczke, odwiedził obiekt pod koniec czerwca. Za apartament zapłacił około 5 tys. zł za dobę.

W nagraniu wskazywał na problemy z klimatyzacją w czasie upałów, żółtą wodę w łazience, trudności w kontakcie z recepcją oraz zastrzeżenia do posiłków. Jak relacjonował, po zgłoszeniu problemów nie udało się przenieść do innego pokoju, dlatego zdecydował się zakończyć pobyt i domagał się zwrotu pieniędzy.

Reklama

Hotel uznał reklamację i zwrócił koszty pobytu. Przedstawiciele obiektu wyjaśniali, że wcześniej testy klimatyzacji nie wykazały nieprawidłowości, ale jednocześnie przyznali, że opisana sytuacja nie powinna mieć miejsca.

„Ubolewamy, że pobyt Pana Szymona »Książula« i jego ekipy nie spełnił ich oczekiwań” – przekazał hotel w stanowisku.

Pismo o „osobach niepożądanych”

W czwartek, 2 lipca, Książulo opublikował kolejny film. Poinformował w nim, że otrzymał od pracownicy jednego z hoteli sieci dokument dotyczący jego wizyty i rekomendacji po nagłośnionej sprawie z Pobierowa.

Reklama

Z relacji youtubera wynikało, że w piśmie pojawiły się zapisy o odmowie przyjmowania rezerwacji, zakwaterowania lub dalszej obsługi osób naruszających zasady obowiązujące w hotelach Gołębiewski. Dokument miał też zawierać rekomendację wpisania Książula i członków jego ekipy na listę osób niepożądanych.

Według odczytanego fragmentu miało to oznaczać, że wskazane osoby są niemile widziane nie tylko jako goście hotelowi, ale również jako klienci restauracji, punktów gastronomicznych, kompleksu Tropikana i innych usług działających na terenie hoteli.

Reklama

Próba rezerwacji zakończona odmową

Aby sprawdzić, czy zakaz rzeczywiście działa, Książulo zadzwonił do jednego z hoteli sieci i próbował zarezerwować pobyt na drugą połowę lipca. Rezerwacja nie została przyjęta.

Pracownica hotelu miała przekazać, że obiekt nie może przyjąć rezerwacji ani świadczyć usług hotelowych. Jako powód wskazała wcześniejsze naruszenie zasad obowiązujących na terenie hotelu. Nie wyjaśniła jednak, o jakie zasady chodziło, odsyłając youtubera do dyrekcji.

Dla Książula była to próba potwierdzenia, że informacja z dokumentu nie była wyłącznie wewnętrzną notatką bez skutków dla gości.

Reklama

W Mikołajkach zakazu nie było

Youtuber postanowił sprawdzić sprawę także osobiście. Pojechał do Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach i bez problemu wszedł do kompleksu Tropikana. Na miejscu rozmawiał z dyrekcją obiektu oraz właścicielem sieci, Jarosławem Gołębiewskim.

Według relacji Książula przedstawiciele hotelu zapewnili, że zakaz wobec niego nie obowiązuje. Tłumaczyli też, że wcześniejsza odmowa telefonicznej rezerwacji mogła wynikać z nieporozumienia lub działań podjętych bez właściwej decyzji kierownictwa.

Po tej rozmowie youtuber ponownie zadzwonił do hotelu, który wcześniej odmówił mu rezerwacji. Tym razem miał usłyszeć, że może zarezerwować pobyt.

Reklama

„Może pan zrobić rezerwację” – miała przekazać pracownica recepcji.

Nowe wytyczne dla influencerów

Z ujawnionych przez Książula informacji wynikało też, że sieć miała przygotowywać zmiany dotyczące zasad nagrywania i publikowania materiałów z hoteli. W piśmie pojawiły się zapisy o konieczności uzyskania zgody na komercyjne wykorzystywanie wizerunku hotelu, między innymi poprzez zdjęcia, filmy, publikacje promocyjne czy reklamowe.

Dokument miał także wskazywać, że obecność osób publicznych, influencerów i gości o dużych zasięgach powinna być przekazywana do wielu działów hotelu, w tym recepcji, gastronomii, działu technicznego, ochrony i dyrekcji. Uzasadniano to ryzykiem strat wizerunkowych, reklamacyjnych i biznesowych.

Reklama

Książulo w swoim nagraniu przekonywał, że jego celem nie było atakowanie hotelu.

„Pokazaliśmy tak naprawdę to, co tam zastaliśmy” – mówił.

Głośna sprawa po otwarciu hotelu

Hotel Gołębiewski w Pobierowie rozpoczął działalność 10 czerwca w formule soft openingu. Obiekt od początku budził duże zainteresowanie, między innymi ze względu na skalę inwestycji i zapowiadany standard.

Po publikacji recenzji Książula sprawa szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów w polskim internecie. Nagranie z Pobierowa obejrzano miliony razy, a do sprawy odniósł się także UOKiK, przypominając konsumentom, że w przypadku usługi niezgodnej z umową klient ma prawo do reklamacji, zmiany pokoju, obniżenia ceny, skrócenia pobytu lub zwrotu pieniędzy.

Reklama

Na obecnym etapie z relacji youtubera i dostępnych informacji wynika, że zakaz wstępu, jeśli faktycznie został wdrożony, obowiązywał bardzo krótko albo został szybko wycofany. Hotel nie przedstawił publicznie nowego, szczegółowego stanowiska w tej sprawie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama