Reklama

Kryptowaluty, Telegram i tajne zlecenia. Sprawa, która przyciąga uwagę służb

W Warszawie funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali dwóch mężczyzn – Polaka i obywatela Białorusi – podejrzanych o współpracę z obcymi służbami wywiadowczymi. Sprawa, jak wynika z ustaleń śledczych, może mieć charakter rozwojowy, a służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadzili w Warszawie operację, w wyniku której zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o działania na rzecz obcego wywiadu. Zatrzymani to obywatel Polski oraz 19-letni Białorusin. Według ustaleń śledczych mieli oni wykonywać zlecenia realizowane w interesie zagranicznych służb, za co otrzymywali wynagrodzenie.

Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że mężczyźni mieli pozyskiwać i przekazywać zdjęcia oraz nagrania dotyczące wydarzeń organizowanych przez białoruską diasporę w Polsce. Następnie materiały te miały być wykorzystywane w działaniach o charakterze propagandowym.

Reklama

Według informacji przekazanych przez służby, komunikacja oraz werbowanie kolejnych osób odbywały się za pośrednictwem komunikatora Telegram. Tam miały być również organizowane zlecenia, a płatności realizowane w kryptowalutach, co utrudniało ich identyfikację.

Prokuratura postawiła obu zatrzymanym zarzuty dotyczące działalności na rzecz obcego wywiadu na terenie Polski w latach 2024–2025, co kwalifikowane jest z art. 130 § 1 kodeksu karnego. Za tego typu czyn grozi kara co najmniej pięciu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec obywatela Białorusi trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Polski podejrzany został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz opuszczania kraju oraz zatrzymano mu paszport.

Służby podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Jak przypomniano, w przeszłości w ramach tego samego postępowania zatrzymano już inne osoby, co może świadczyć o szerszej siatce powiązań.

Źródło: RMF24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama