Reklama

Przełom w sprawie wojsk USA w Polsce? Padła ważna deklaracja z Waszyngtonu

Polska może być coraz bliżej stałej obecności amerykańskich żołnierzy. Po rozmowach z sekretarzem stanu USA Marco Rubio padły deklaracje, które – jak przekonuje Kancelaria Prezydenta – dają „zielone światło” dla nowego etapu współpracy wojskowej. Jednocześnie pojawiły się sygnały, że dotychczasowa rotacyjna brygada pancerna może już nie wrócić do Polski.

Czy Polska wkrótce stanie się miejscem stałego stacjonowania amerykańskich wojsk? Taką możliwość po rozmowach w Waszyngtonie wskazuje szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz. Jak podkreślił, z ust sekretarza stanu USA Marco Rubio padła jednoznaczna deklaracja poparcia dla zmiany charakteru obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce – z rotacyjnej na stałą.

Przydacz poinformował, że podczas trwającego około godziny spotkania Rubio miał zapewnić o pełnym poparciu Białego Domu dla takiego rozwiązania. Jak zaznaczył, ostateczne decyzje będą jednak uzależnione od nowej strategii wojskowej przygotowywanej przez Pentagon.

Reklama

Według przedstawiciela Kancelarii Prezydenta decyzja administracji USA wynika nie tylko z planów dotyczących bezpieczeństwa Europy, ale również z bardzo dobrych relacji polsko-amerykańskich. Istotną rolę mają odgrywać także kontakty prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Amerykańska administracja docenia również zaangażowanie Polski w rozwój własnych sił zbrojnych. Jak przekazał Przydacz, Marco Rubio wskazał, że Polska jest wzorowym sojusznikiem NATO, który przeznacza znaczną część PKB na obronność oraz inwestuje w nowoczesny sprzęt wojskowy.

Reklama

Rotacyjna brygada może nie wrócić

Choć wcześniej pojawiały się informacje o wysłaniu do Polski dodatkowych pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy, z wypowiedzi Marcina Przydacza wynika, że nie musi to oznaczać zwiększenia całkowitej liczby wojsk USA w naszym kraju.

Jak zaznaczył, zapowiadany kontyngent może zastąpić liczącą około czterech tysięcy żołnierzy rotacyjną brygadę pancerną, której kolejna zmiana została wcześniej wstrzymana. Oznacza to, że model obecności wojsk amerykańskich w Polsce może zostać całkowicie przebudowany.

Reklama

Zdaniem Przydacza najważniejsza nie jest jednak sama liczba żołnierzy, lecz ich zdolności operacyjne oraz fakt, że stała obecność wojsk miałaby ogromne znaczenie strategiczne i polityczne – zarówno dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, jak i dla odstraszania potencjalnych przeciwników.

Decydujące miesiące przed Polską

Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta zaapelował do polskiego rządu, aby wykorzystał obecną sytuację i doprowadził do przełożenia politycznych deklaracji Waszyngtonu na konkretne ustalenia między resortami obrony obu państw.

Reklama

Już w czwartek w Pentagonie zaplanowano rozmowy szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego z podsekretarzem obrony USA Elbridge'em Colbym, który odpowiada za przygotowanie nowej koncepcji obecności amerykańskich wojsk w Europie.

Według Przydacza pełny plan zmian może zostać przedstawiony dopiero jesienią, po zakończeniu przeglądu amerykańskiego zaangażowania wojskowego na Starym Kontynencie.

Rozmowy nie tylko o wojsku

Spotkanie z Marco Rubio dotyczyło również wojny w Ukrainie, sytuacji bezpieczeństwa w Europie Środkowej i na Bliskim Wschodzie oraz wydarzeń w Wenezueli i na Kubie. Poruszono także kwestie historyczne w relacjach polsko-ukraińskich.

Reklama

Marcin Przydacz odniósł się do zapowiadanej propozycji strony ukraińskiej dotyczącej uwzględnienia generała Marka Bezruczki w planowanym ukraińskim Panteonie Narodowym. Podkreślił, że jest to postać pozytywnie oceniana w polskiej historii, jednak – jego zdaniem – nie może znaleźć się obok osób związanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i UPA.

Polski przedstawiciel ocenił również, że najlepszym sygnałem poprawy relacji byłoby wycofanie przez Ukrainę decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy nawiązującej do UPA.

Reklama

Najbliższe miesiące pokażą, czy zapowiedzi z Waszyngtonu przełożą się na trwałe zmiany w obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Jeśli tak się stanie, będzie to jedna z najważniejszych decyzji dotyczących bezpieczeństwa naszego kraju od czasu przystąpienia do NATO.

Źródło: PAP Aktualizacja: 02/07/2026 10:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama