Michał Wiśniewski znów znalazł się w centrum zainteresowania. Tym razem nie chodzi tylko o jego życie prywatne, ale także o pieniądze. Wokalista ujawnił, jaką emeryturę wyliczono mu w ZUS i przyznał wprost, że za takie świadczenie nie da się utrzymać.
Lider Ich Troje w rozmowie z Plejadą powiedział, że wyliczona emerytura wynosi około 200 zł miesięcznie. To właśnie ta kwota wywołała falę komentarzy i błyskawicznie stała się jednym z najmocniej komentowanych wątków wokół artysty. Wiśniewski nie ukrywał, że w jego ocenie takie świadczenie nie daje realnych szans na spokojne życie po zakończeniu aktywności zawodowej.
W tej samej wypowiedzi mówił też szerzej o odpowiedzialności za własne finanse. Przyznał, że sam jest przykładem człowieka, który zarobił bardzo dużo, ale nie zabezpieczył wystarczająco swojej przyszłości. Jak podkreślał, w przeszłości zarobił 40 mln zł i dziś patrzy na tamten okres z perspektywy błędów, które mają swoje konsekwencje.
Temat pieniędzy nie pojawia się w przypadku Michała Wiśniewskiego po raz pierwszy. Artysta już wcześniej publicznie mówił o swoich długach i trudnej sytuacji finansowej. W 2018 roku ogłosił upadłość konsumencką, a jego sprawy finansowe od dawna pozostają jednym z najbardziej obciążających wątków w życiu prywatnym i zawodowym wokalisty.
Do tego dochodzi głośna sprawa pożyczki ze SKOK Wołomin. W październiku 2023 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał Michała Wiśniewskiego za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę 1,5 roku więzienia oraz 80 tys. zł grzywny. Wyrok był nieprawomocny, a sam artysta nie zgadzał się z rozstrzygnięciem sądu pierwszej instancji. W lutym 2026 roku informowano również o odroczeniu rozprawy apelacyjnej.
Wypowiedź o emeryturze pojawia się w czasie, gdy o Wiśniewskim głośno jest także z powodu rozstania z Polą Wiśniewską. W marcu potwierdzono, że para się rozstaje, a sama Pola Wiśniewska przyznała, że sytuacja jest trudna również dla dzieci, które o wszystkim miały dowiedzieć się z opublikowanego nagrania.
Z wypowiedzi Michała Wiśniewskiego wyłania się obraz człowieka, który nie myśli o zawodowym wycofaniu się, lecz raczej o dalszej pracy. Niska emerytura, wcześniejsze problemy finansowe i toczące się od lat sprawy powodują, że aktywność zawodowa pozostaje dla niego nie tylko wyborem, ale także koniecznością. Dlatego jego słowa o 200 zł emerytury nie są wyłącznie medialną ciekawostką, lecz kolejnym sygnałem, że za scenicznym życiorysem kryją się bardzo konkretne konsekwencje dawnych decyzji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze