W Pałacu Prezydenckim trwa ważne spotkanie dotyczące finansowania polskiej armii. Prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz najważniejsi przedstawiciele rządu i Narodowego Banku Polskiego rozmawiają o programie SAFE oraz zaproponowanej przez prezydenta alternatywie – „polskim SAFE 0 proc.”. Stawką są dziesiątki miliardów euro i tempo modernizacji polskich sił zbrojnych.
W Pałacu Prezydenckim trwa jedno z najważniejszych spotkań dotyczących finansowania polskiej obronności w ostatnich miesiącach. Po godzinie 15 do siedziby głowy państwa przybyli premier Donald Tusk oraz kluczowi przedstawiciele rządu i instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę i bezpieczeństwo państwa.
W rozmowach uczestniczą prezydent Karol Nawrocki, prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Głównym tematem spotkania jest przyszłość programu SAFE, który ma zapewnić Polsce ogromne środki na modernizację armii, a także zaproponowana przez prezydenta i szefa NBP alternatywa – tzw. „polski SAFE 0 proc.”.
Na biurku prezydenta znajduje się obecnie ustawa wdrażająca unijny program SAFE. Zakłada ona utworzenie specjalnego funduszu, dzięki któremu Polska mogłaby skorzystać z około 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek.
Środki te mają zostać przeznaczone na szybkie zakupy sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Według zapowiedzi niemal 90 proc. pieniędzy miałoby trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Fundusze z programu mają sfinansować aż 139 projektów związanych z bezpieczeństwem państwa. Wśród planowanych zakupów znajdują się m.in. kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, systemy antydronowe i drony, systemy rozpoznawcze czy europejskie tankowce powietrzne dla polskiego lotnictwa.
Środki mają wspierać nie tylko wojsko, ale także inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, w tym Policję, Straż Graniczną czy Służbę Ochrony Państwa.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji w sprawie ustawy do 20 marca.
W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki oraz prezes NBP Adam Glapiński przedstawili koncepcję „polskiego SAFE 0 proc.”. Według ich zapowiedzi miałaby ona umożliwić pozyskanie środków na obronność w podobnej wysokości jak w programie unijnym, ale bez kosztów odsetkowych.
Glapiński podkreślał, że realizacja tej propozycji nie będzie wiązała się z wykorzystaniem rezerw Narodowego Banku Polskiego, w tym zasobów złota. Jak zaznaczył, wszelkie działania miałyby być prowadzone wyłącznie w granicach prawa i mandatu banku centralnego.
Środki – zgodnie z zapowiedziami – miałyby zostać przekazane do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Szczegółowy mechanizm finansowania tej propozycji nie został jednak dotąd publicznie przedstawiony.
Strona rządowa deklaruje, że jeśli pojawi się możliwość pozyskania dodatkowych pieniędzy na obronność, chętnie je wykorzysta. Zastrzega jednak, że nie powinny one zastępować programu SAFE, lecz ewentualnie go uzupełniać.
Premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że mimo wielokrotnych próśb rząd nie otrzymał dotąd szczegółowych informacji dotyczących udziału NBP w finansowaniu inicjatywy prezydenta.
– Mam nadzieję, że podczas tego spotkania poznamy konkretne rozwiązania. Będę chciał uzyskać pełną jasność, zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje – zapowiedział szef rządu.
Dodatkowym elementem napięcia wokół sprawy jest pojawiająca się w przestrzeni publicznej informacja o możliwym wecie prezydenta wobec ustawy wdrażającej SAFE.
Premier zapowiedział, że podczas spotkania zapyta o to bezpośrednio głowę państwa. Podkreślił przy tym, że w sytuacji trwającej wojny w Ukrainie oraz napięć w regionie decyzje dotyczące finansowania obronności mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.
– Trudno mi zrozumieć myślenie o blokowaniu miliardów dla polskich sił zbrojnych w obecnej sytuacji geopolitycznej – mówił Tusk. Jednocześnie zapewnił, że rząd przygotuje alternatywne rozwiązania, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Program SAFE budzi kontrowersje także wśród części środowisk politycznych, które wskazują na ryzyko wieloletniego zadłużenia państwa oraz możliwe warunki narzucane przez instytucje unijne.
Zwolennicy programu podkreślają natomiast, że dzięki niemu Polska mogłaby znacząco przyspieszyć modernizację armii i wzmocnić rodzimy przemysł zbrojeniowy.
Trwające w Pałacu Prezydenckim rozmowy mogą więc mieć kluczowe znaczenie dla dalszych decyzji dotyczących jednego z największych projektów finansowania polskiej obronności w ostatnich latach. Decyzja prezydenta w sprawie ustawy może zapaść w najbliższych dniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze