Reklama

Morawiecki dementuje, jakoby miał problem z wejściem na wiec Donalda Trumpa

21/01/2025 16:44

Były premier Mateusz Morawiecki (PiS) odniósł się do nagrania, które według części mediów jest dowodem na to, że miał on problem z wejściem na wiec nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. To kłamstwo - podkreślił, wskazując, iż po prostu próbował piechotą dostać się na umówiony wcześniej wywiad.

O problemach z wejściem na wiec Donald Trumpa, którego zaprzysiężenie odbyło się w poniedziałek wieczorem, na portalu X poinformowała Oliya Scootercaster przedstawiająca się jako amerykańsko-ukraińska dziennikarka-freelancerka.

Na filmie widać, że były polski premier rozmawia z mundurowymi i pyta o drogę.

Dziennikarka opatrzyła nagranie opisem, z którego wynika, że Morawiecki stał przed halą sportową Capital One Arena, gdzie odbywał się wiec Trumpa i "próbował przekonać Gwardię Narodową, kim jest, pokazując im swoją stronę na Wikipedii". Taką interpretację przy opisywaniu sprawy przyjęło również wiele polskich mediów.

Morawiecki odniósł się do tych doniesień w poniedziałek na nagraniu zamieszczonym na portalu X.

— Szanowni państwo, pierwsza i najważniejsza informacja o historii, którą słyszycie z Waszyngtonu, to kłamstwo — powiedział.

— Waszyngton od dwóch dni jest całkowicie zablokowany - wiadomo, z jakiego powodu. W związku z tym na wywiad, na który byłem wcześniej umówiony, postanowiłem dotrzeć piechotą. Sam podszedłem do strażników bądź żołnierzy zapytać o drogę, zapytali, gdzie idę, powiedziałem, że na wywiad, spytali, kim jestem, powiedziałem, że posłem na Sejm RP, byłym premierem, szefem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Nie miałem żadnej plakietki, w związku z tym poprosili o potwierdzenie tego. (...) Pokazali mi drogę, całkowicie naokoło, dotarłem wreszcie na wywiad, wywiadu udzieliłem. I to jest prawda na temat tego, co się wydarzyło w Waszyngtonie wczoraj. Reszta to manipulacja — relacjonował były szef rządu.

Zaprzysiężenie prezydenta USA Donalda Trumpa rozpoczęło się od anglikańskiego nabożeństwa w kościele św. Jana naprzeciw Białego Domu, po którym Trump i jego żona Melania spotkali się z ustępującym prezydentem Joe Bidenem i pierwszą damą Jill.

Po raz pierwszy w historii ceremonię oglądać mogli na miejscu zagraniczni przywódcy. Jednym z nich - jako szef partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) - miał być właśnie Morawiecki.

(PAP)
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości